Rosja negocjuje w Moskwie z talibami z Afganistanu

Talibowie w Afganistanie. Foto: PAP/EPA/BANARAS KHAN
Talibowie w Afganistanie. Foto: PAP/EPA/BANARAS KHAN
Czarny tydzień w sklep-niezalezna.pl
Czarny tydzień w sklep-niezalezna.pl
W środę 20 października MSZ Rosji Sergiej Ławrow pochwalił „wysiłki talibów na rzecz stabilizacji Afganistanu”. Szef rosyjskiej dyplomacji otworzył w Moskwie pierwsze pierwsze rozmowy z talibami, w których biorą udział także m.in. reprezentanci Chin, Pakistanu i Iranu.

Ławrow zauważył, „wiele grup terrorystycznych, przede wszystkim Państwo Islamskie i Al-Kaida”, dąży w tym regionie do zyskania wpływów i działa na rzecz niestabilności tego kraju. „Istnieje realne ryzyko, że działalność terrorystyczna i handel narkotykami (…) rozprzestrzenią się na terytoria krajów sąsiednich” – uzasadnił decyzję o rozmowach szef rosyjskiej dyplomacji.

Moskwa niepokoi się o region Azji Centralnej, czyli kraje będące byłą częścią Związku Sowieckiego, a obecnie w większości dalej strefą wpływu rosyjskiego. Rozmowy w Moskwie toczą się bez Amerykanów.

Na czele delegacji talibów stoi wicepremier Afganistanu Abdul Salam Hanafi, któremu towarzyszy MSZ Amir Khan Muttaqi. Siergiej Ławrow wezwał przy tej okazji społeczność międzynarodową do „niesienia pomocy Afgańczykom”.

„Jesteśmy przekonani, że nadszedł czas, aby społeczność międzynarodowa zmobilizowała się do udzielania finansowej i gospodarczej pomocy humanitarnej, w szczególności w celu zapobieżenia kryzysowi humanitarnemu i migracji” podkreślił Siergiej Ławrow.

Talibowie powoli zyskują uznanie międzynarodowe. Wcześniej toczyli rozmowy dyplomatyczne m.in. w Pekinie, w Katarze z państwami Zachodu i tydzień temu w Turcji. Rzecznik talibów Zabihullah Mujahid mówił ostatnio o „wzmocnieniu pozycji afgańskiego rządu”.

Dla Rosji rozmowy ugruntowują jej pozycję jako regionalnego mocarstwa poszukującego stabilności Azji Centralnej. Dodatkowo wsparcie talibów, to wspieranie ruchu, który upokorzył Amerykanów, więc i pewna satysfakcja.

W ostatnich miesiącach Moskwa intensyfikowała manewry wojskowe na granicy afgańskiej z regionalnymi sojusznikami. Wzmocniła także swoją obecność w bazach w Tadżykistanie. Wsparcie dla talibów dodatkowo także ogranicza możliwość przenikania dżihadystów do krajów sąsiednich.

Źródło: AFP

2 KOMENTARZE

  1. Oczekiwania iż ,powinni’ w tych rokowaniach uczestniczyć Amerykanie jest kuriozalne.Przecież już przy ukonstytuowaniu się rządu talibów zdeklarowano,że będą rozmawiać z całym światem za wyjątkiem koszernych.A przecież wg normalnych (tzn myślących) ludzi słowo Usrael ma dość jednoznaczne znaczenie.Tak więc Amis będą musieli skorzystać z ,pomocy’ Pakistanu by ustawić talibów w kierunku antyrosyjskim.Dzień bez judzenia to dzień stracony.

Comments are closed.