Co zrobić, by uniknąć lockdownu?
Lockdown - zdj. ilustracyjne. (Fot. Dev Asangbam/Unsplash)
Pomimo wysokiego, bo sięgającego 93 proc. wśród dorosłej populacji, wyszczepienia przeciwko koronawirusowi, Irlandia zmaga się od dwóch tygodni z gwałtownym przyrostem covidowych zakażeń i hospitalizacji. Kraj zapowiedział nowe restrykcje, obostrzenia, nakazy i zakazy – z godziną policyjną dla branży gastronomicznej włącznie.

W Irlandii od dłuższego czasu obowiązuje sanitaryzm, tzn. bez paszportu covidowego nie da się wejść do klubów nocnych, pubów, restauracji i innych lokali gastronomicznych.

Pozorne bezpieczeństwo nic nie dało. W ostatnim tygodniu Irlandia odnotowała 1100 przypadków zakażeń koronawirusem na 100 tys. mieszkańców, co jest drugim najwyższym wskaźnikiem w Irlandii od początku ogłoszonej pandemii oraz aktualnie najwyższym w całej Europie.

Dr Tony Holohan, dyrektor medyczny Departamentu Zdrowia, określił obecny poziom przypadków jako „niezrównoważony”.

Michalkiewicz. The Movie

Nowe obostrzenia w wyszczepionej Irlandii

Wyszczepienie społeczeństwa na poziomie 93 proc. i segregacja sanitarna nie powstrzymały czwartej fali. W związku z tym zapowiedziano wprowadzenie lockdownu. Podkreśla się, że nie jest to na razie „pełny” lockdown”.

Paszport covidowy zostanie rozszerzony o kina i teatry. Wprowadzona zostanie także godzina policyjna – puby, bary, restauracje i kluby muszą być zamykane najpóźniej o północy.

Członkowie gospodarstwa domowego osoby zakażonej koronawirusem muszą ograniczać wychodzenie z domu przez pięć dni – nawet jeśli same nie wykazują objawów i są zaszczepione. Z obowiązku pięciodniowego ograniczenia wychodzenia zwolnieni będą tylko nauczyciele.

W ciągu tych pięciu zamknięci w domach dni muszą wykonać trzy szybkie testy antygenowe na obecność koronawirusa. W Irlandii są one płatne i kosztują 8 euro za sztukę. Rząd zapowiedział, że będą dofinansowania na testy.

Testy antygenowe będą także masowo stosowane w szkołach. Podkreśla się, że nie ma póki co planów powrotu do nauki zdalnej.

Publiczna stacja RTE, powołując się na anonimowe zapowiedzi członków rządu podaje, że to jedynie wstęp do kolejnych restrykcji, które najprawdopodobniej zostaną ogłoszone w najbliższych tygodniach.

Miał być powrót do normalności. Branża gastronomiczna apeluje o wsparcie

Licensed Vintners Association, organizacja reprezentująca branżę gastronomiczną w Dublinie, zaapelowała o natychmiastowe wsparcie finansowe dla wszystkich sektorów, które ucierpią w związku z nowymi obostrzeniami, nakazami i zakazami.

„Sytuacja ta jest niezwykle trudna dla ludzi pracujących w barach, klubach nocnych i innych sektorach, w których wymagana jest praca późnymi godzinami wieczornymi. Ludzi ci stracą główne źródło utrzymania w okresie poprzedzającym Boże Narodzenie” – powiedział Donall O’Keeffe, dyrektor LVA.

„Obiecano nam, że jeśli poczekamy, aż większość społeczeństwa zostanie zaszczepiona, będziemy mogli wrócić do normalnej pracy. Cóż, czekaliśmy cierpliwie, a jak się okazuje – to nie wystarczyło” – dodał przedstawiciel LVA. Wskazał, że branżę, po 585 kolejnych dniach różnych restrykcji, w pełni otworzono jedynie na 27 dni.

Powrót lockdownu, bez segregacji. Pomimo zaszczepienia 85 proc. społeczeństwa odnotowano rekord zakażeń koronawirusem