
Na Twitterze pojawił się wpis Łukasza Pawłowskiego, który ubolewa nad tym, że w Polsce nie ma jeszcze segregacji sanitarnej na wzór francuski, a posiadacze paszportów covidowych nie są znakowani opaskami. Wpis wywołał burzę w sieci. Odniósł się do niego m.in. Artur Dziambor.
„We Francji by pojechać pociągiem najpierw trzeba pokazać paszport covidowy i dostaje się opaskę, bez paszportu nie ma też co myśleć o wejściu do baru czy restauracji” – zachwycał się.
„W Polsce kolejny miesiąc rozmawiamy czy pracodawca może się DOWIEDZIEĆ czy pracownik był szczepiony” – grzmiał, załączając zdjęcie francuskiej opaski sanitarnej.
Wpis wywołał wielkie poruszenie w sieci i jednoznaczne skojarzenia u wielu użytkowników.
„Opaski XXI wieku…nadal z niczym wam to sie nie kojarzy…serio?” – pisała Eliza.
Opaski XXI wieku…nadal z niczym wam to sie nie kojarzy…serio? https://t.co/QhVpKrSvjo
— Eliza (@Eliza35620769) November 19, 2021
„Jestem przekonany, że jest u nas społeczna zgoda na to żeby jeździł pan nie tylko w opasce na ręce, ale nawet na smyczy i w kagańcu, jeśli czuje się pan zbyt wolny” – skwitował Paweł.
Jestem przekonany, że jest u nas społeczna zgoda na to żeby jeździł pan nie tylko w opasce na ręce, ale nawet na smyczy i w kagańcu, jeśli czuje się pan zbyt wolny https://t.co/edD2HYv8HE
— Paweł (@mrpableeto) November 19, 2021
„Miałem w szkole na historii o ludziach z opaskami jadących pociągiem i raczej nie będę za tym optował” – stwierdził
Armando Guillermo Ortega Rayón.
Miałem w szkole na historii o ludziach z opaskami jadących pociągiem i raczej nie będę za tym optował. https://t.co/hXe9fHrERo
— Armando Guillermo Ortega Rayón (@A_G_Ortega) November 19, 2021
„Skąd się wzięła u tych ludzi mentalność niewolnika? Gdzie popełniliśmy błąd?” – zastanawiał się Anarchokapitalizm.
Skąd się wzięła u tych ludzi mentalność niewolnika? Gdzie popełniliśmy błąd? https://t.co/Sce1pzJD4I
— Anarchokapitalizm (@Ankapitalizm) November 19, 2021
„Zbyt podobne zeby milczec” – stwierdziła Iwona Agata Paradowska Witalinski.
Zbyt podobne zeby milczec. https://t.co/A3G890kp9r pic.twitter.com/d6FyBXBFhx
— Iwona Agata Paradowska Witalinski (@IWonnaAgharta) November 19, 2021
„Przepraszam, ale naprawdę trzeba mieć coś nie tak z głową, żeby uznawać tego typu metody selekcji obywateli za godne naśladowania. Nie wiem, co się z niektórymi porobiło przez ostatnie dwa lata, ale coś bardzo złego” – zauważył publicysta Łukasz Warzecha.
Przepraszam, ale naprawdę trzeba mieć coś nie tak z głową, żeby uznawać tego typu metody selekcji obywateli za godne naśladowania. Nie wiem, co się z niektórymi porobiło przez ostatnie dwa lata, ale coś bardzo złego. https://t.co/urXmCvBuGx
— Łukasz Warzecha (@lkwarzecha) November 19, 2021
Wpis sanitarysty krótko skwitował też Artur Dziambor. „A jak ja mówiłem, że następnym krokiem będą opaski, to mi niektórzy sugerowali, że trochę za daleko. Dlatego takie zamordystyczne ruchy trzeba dusić w zarodku” – napisał polityk Konfederacji.
A jak ja mówiłem, że następnym krokiem będą opaski, to mi niektórzy sugerowali, że trochę za daleko. Dlatego takie zamordystyczne ruchy trzeba dusić w zarodku. https://t.co/MTUiwe5R1B
— Artur E. Dziambor (@ArturDziambor) November 19, 2021
Poseł odnosił się do swoich słów wypowiedzianych podczas przerwanej konferencji prasowej sanitarystów z PiS-u: Czesława Hoca i Pawła Rychlika, którzy prezentowali poselski projekt pozwalający pracodawcom na weryfikowanie, czy ich pracownicy są zaszprycowani. Był to projekt bliźniaczy do przygotowanego przez pandemiczny resort zdrowia. Jak się jednak później okazało, posłowie, którzy sygnowali projekt, zaczęli wycofywać swoje podpisy.
– Przecież wy jesteście obrzydliwi! Ludzie! To, co wy chcecie wprowadzić, to jest obrzydliwa segregacja. Mówicie ludziom wprost: albo się państwo zaszczepicie, albo nie będzie mogli odejść spod ściany i [niezrozumiały fragment] trzymać ręce w górze nadal – mówił wściekły wolnościowiec.
– To jest skandal! Czegoś takiego nigdy w Sejmie nie było. Następny krokiem będzie noszenie opasek tylko dla tych, którzy się zaszczepią. Robicie coś, czego nie zrobili żadni posłowie i żaden parlament przez kilkadziesiąt lat – dodał wolnosciowiec.
Opaski na ręce powracają do Europy. Mimo że mogą kojarzyć się z mrocznymi czasami II wojny światowej, to niektórzy uważają je za przejaw postępu. Znakowanie zaszprycowanych lub posiadaczy paszportów covidowych odbywa się m.in. w Niemczech, czy we Francji.
Segregacja sanitarna. Znakują zaszczepionych opaskami na rękę
Źródła: Twitter/NCzas