DRAMATYCZNE wieści o polskiej gospodarce. Mentzen: „Jak to się mogło stać?”

Sławomir Mentzen. Foto: fb/Sławomir Mentzen
Sławomir Mentzen. Foto: fb/Sławomir Mentzen
Prenumerata Najwyższego Czasu!
Ekonomista i polityk Konfederacji, dr Sławomir Mentzen, odniósł się do proinflacyjnej polityki rządu warszawskiego. Ostrzegł, że „wizjoner” Kaczyński mógł „nie doszacować sukcesów własnego rządu”.

„Inflacja za listopad 7,7%. To jednak drukowanie pieniędzy powoduje inflację? Jak to się mogło stać?” – ironizował na Twitterze Sławomir Mentzen.

„Przecież prezes NBP dopiero co straszył nas deflacją. A ma przecież najlepsze modele prognostyczne. Niech ktoś to wytłumaczy!” – domagał się polityk.

„A gdyby tak dodrukować trochę pieniędzy, żeby było na kolejne zasiłki socjalne mające zrekompensować wzrost cen?” – gorzko zażartował Mentzen.

„A nie wierzyliśmy, jak Kaczyński obiecywał płacę minimalną na poziomie 4000 zł w 2023 roku. Wydaje się teraz, ten wielki wizjoner mógł nie doszacować sukcesów własnego rządu” – przestrzegł.

Wstaliśmy z kolan

Przypomnijmy, że… wstaliśmy z kolan. Mamy rekord w XXI wieku. Niestety jest to rekordowo wysoki poziom inflacji.

Ceny towarów i usług konsumpcyjnych w listopadzie wzrosły o 7,7 procent rdr, a w porównaniu z poprzednim miesiącem ceny wzrosły o 1,0 procent – podał Główny Urząd Statystyczny w szacunku flash.

Zanotowana inflacja jest najwyższa w całym XXI wieku. Ostatni raz inflacja była wyższa w grudniu 2000 roku, a więc w ostatnim miesiącu XX wieku. Wówczas wyniosła 8,5 procent, a już miesiąc później, w styczniu 2001 roku, zanotowano 7,4 procent.

Wstaliśmy z kolan. Inflacja najwyższa w XXI wieku [VIDEO]

Źródła: PAP/Twitter/NCzas

44 KOMENTARZE

  1. Jak wejdzie Nowy Wał, to inflacja będzie jeszcze wyższa. Ale wyborcy POPISU tego nie rozumieją, więc firmy podwyszą ceny, a wyborcy będą płacić jeszcze więcej.

    • Wydaje mi się, że nie za bardzo tu można wrzucac do jednego wora.
      PO bywa jeszcze bardziej rozdawnicze niż PiS – choć bywa to bardziej skanalizowane: więcej pieniędzy dla dużych firm, dla znaczących podmiotów; więcej półdarmowych „prywatyzacji”, niemało smakowitych etatów, wyprowadzanie pieniądza za granicę chyba takie samo lub łatwiejsze niż za PiS – ogólnie przekaz pieniądza „wypracowanego” z podatków.

      • Nie zmienia to faktujego wyborcy, czytelnicy/widzowie pochodnych gazwyb, uważają się w dużym stopniu za „zwolenników wolnego rynku”, i „liberałów gospod. 😀i z pewnością nienawidzą „Nowego Ładu”. Nie dlatego, że myślą, tylko, że tak im mówią media.

    • PiS wychodował już całą prużniaczą klasę społeczną, jak w USA gdzie czarni nie pracują już od kilku pokoleń. Mamy już tysiące takich rodzin w Polsce, w pełni sprawni ludzie po 30tce mają 2-3 dzieci biorą wszelkie zasiłki pińcetplusy i datki z parafii i nie pracują od kilku lat, bo im się nie chce i się „nie opłaca”.

  2. Kwaki był czerwony a jest brunatny – do dzisiaj nikt nie zna tematu jego pracy doktorskiej ani kiedy się zdematerializowała. A znajome świstaki uparcie twierdzą że hymnów pochwalnych dla Marksa i Engelsa w niej nie brakowało.
    I w tym jest rzeczy sedno… Panie Mentzen.

    • Wszystko jest w tekście. Wie osoba komentująca co to ,,czytanie ze zrozumieniem”? Nie chodziło się do szkoły czy analfabetyzm wtórny? I dla osoby komentującej to ,,PAN Mentzen”, niech osoba nie robi z siebie prostaka.

      • PAN Wacek skończył ekonomie i nie jest prostakiem w te klocki.
        W tekście nie ma NIC, oprócz tandetnej sugestii, że to wszystko wina dodruku. To jest poziom ekonomii na poziomie straganu.
        Dodruk mamy od 2008r i inflacji nie wywoływał (prosze się zastanowić dlaczego).

        • Pan Wacek jednak nie wie co to jest pytanie retoryczne.
          Do tego pan Wacek, skoro jest ekonomistą, rżnie głupa i udaje, że nie wie co powoduje dodruk pieniądza ponad PKB i wypuszczenie go na rynek. A na domiar złego wydaje się nie znać skali tego zjawiska.
          Owszem, mamy nałożenie się inflacji kosztowej, emisyjnej i kredytowej. Niemniej pytanie o główna przyczynę i drugie pytanie o nasz wpływ na tę przyczynę.

        • Na kurs złotego mamy jakiś, ale niewielki wpływ, na ceny ropy i gazu w ogóle, na ceny prądu – mamy i są to przyczyny ideologiczne. Natomiast największy wpływ mamy na emisję pieniądza i tu strona NBP z rządową „spisała się na medal”.

    • @wacek
      Ty chyba swiadectwo podstawówki kupiłeś na straganie skoro retorycznych „jak to się mogło stać” czy ” niech ktoś to wytłumaczy” nie rozumiesz. Miedzy wierszami masz napisane o drukowaniu pieniędzy a ty szukasz extra elaboratu od Mentzena na temat oczywisty niczym słońce na niebie.

      • Ja moje świadectwa wypracowałem.
        Moje pytanie do Mentzena tez jest retoryczne, bo wiem, że nie wyjaśni :-)
        btw
        Kolejny rozmówca, co chce dodrukiem wyjaśnić tegoroczną inflację przy braku inflacji od 2008r??
        …a chwila! to moze to też dodruk odpowiada za niedobory surowcowe? To przecież „oczywiste niczym słońce na niebie”.
        Jeżu Wszechkolczasty, do kogo ja mowię :-)

        • Towarzyszu @Wacek! Należało słuchać Mentzena wcześniej. Wielokrotnie tłumaczył jak powstaje inflacja i ostrzegał, że dojdzie do sytuacji jaką teraz mamy. Jeśli dodruk pieniądza nie na wpływu na inflację, to może by tak dodrukować jeszcze więcej? Rozdać wszystkim Polakom po 10 miliardów i tak staniemy się najbogatszą nacją świata.

  3. Osobnik, tytułujący się „PAN Wacek”, skończył ekonomię socjalistyczną (być może jest keynesistą). A ironii nie rozumie…

    • A to my się znamy, że taka pewność z Ciebie bije?
      Rozwiń swoją złotą myśl o keynesizmie. Chętnie przeczytam kolejne ‚definicje’ rodem z wikipedii.

    • Też mam takie podejrzenia. Jeśli skończył ekonomię i jest keynesistą, to znaczy, że nie rozumie ekonomii. Wolę tak uważać, bo druga opcja to taka, że jest łajdakiem, gdyż co najmniej akceptuje okradanie ludzi.

  4. Wam naprawdę nie chce dotrzeć do szarej komórki, że w tym konkretnym roku to nie dodruk jest źródłem inflacji?
    Kiedy wy zamierzacie załapać, że niedobory surowcowe są skutkiem celowej polityki, na końcu której stoi wydojenie ludności z oszczędności? Tak zaklada przecież Nowy Porzadek.
    mały przykład: Nie widzicie braku woli np KE do dotowania inwestycji np węglowych, przy silnym dotowaniu inwestycji pseudozielonych?

    • @wacek
      Dodruk jest podstawowym źródłem inflacji. Proszę zapoznać się z danymi odnośnie zwiększenia bazy monetarnej M2 chociażby w 2020r. Swoją droga uderzenie w podaż ( zamknięcia produkcji, ograniczenia transportu) przy jednoczesnym rozdawnictwie pustego pieniądza prosto do portfeli , tylko spotęgowało efekt. Bajki jakoby od 2008 nie było inflacji to moze na keynesowskie kursy marksizmu leninizmu. Ceny akcji na giełdach, mieszkania , opłaty za studia to może 1-2 % rocznie w oparciu o CPI???

      • W starych schematach rzeczywiście jest źródłem.
        W praktyce (ten rok) schemat się zmienił: podniesienie cen surowców -> inflacja rzeczywista (po cenach) -> niedobór pieniądza na bieżący obieg -> zagrożenie niewypłacalnością i dziurą PKB -> dodruk.
        Dodruk jest dziś (zaplanowanym) skutkiem.

        • @wacek
          Ten nowy schemat to czysty keynesizm…
          Inflacja to zwiększenie podaży pieniądza ( a nie wzrost cen , który jest tylko skutkiem ). Nie zwiększ podaży pieniądza a wzrost cen może dotyczyć tylko części towarów ( jak w nowym schemacie) inne musza stanieć. Podniesienie cen surowców ( kto to niby zadekretował?) w środowisku totalnego dodruku ( USA, PL etc) to skutek a nie przyczyna.

          • Widzę, że Kolega lubi schematyzować „na sztywno”.
            Fakty są jednak nieubłagane: jeśli przedsiębiorstwa podnoszą ceny (deficyt surowca, nadmierny podatek, oczekiwanie inflacyjne lub presja wynagrodzeń) to wpływa to na wysokość inflacji.
            Problem Kolegi to liniowe postrzeganie zależności inflacyjnej. Wyjaśniam: nie zawsze robol pcha taczki, czasem taczki pchają robola. W ekonomii nie ma miejsca na schematy liniowe.

          • No to popatrz z drugiej strony – nie ma dodruku pieniądza, mamy niedobory surowcowe, firmy podnoszą ceny, ludzie nie mają pieniędzy.
            Co się wtedy dzieje??

        • @wacek
          Jeśli podnosza ceny ( podatek, deficyt surowca etc) to nie ma związku z inflacją ( dodrukiem pieniadza). Przy braku dodruku nie da sie podnieść wszystkich cen ( niektóre musza spaść) lub ilość towaru /usług musi sie zmiejszyć.
          To nie jest żaden schemat, liniowy czy nieliniowy ( ja nie ze szkoły kapłana Keynsa i jego uczniów ). Taaa, taczki pchaja robola a drukarka Glapińskiego PKB…….

          • Tu akurat @Wacek zaliczył punkt, choć nie ma to większego wpływu na dyskusję.

            @wilczek – inflacja to po prostu spadek wartości pieniądza, niezależnie od przyczyn. Najczęstszą przyczyną jest oczywiście dodruk pieniądza bez pokrycia.

          • Krótki kurs:
            Tak naprawdę nie ma pieniądza, jest tylko „wartość pieniądza”, której nośnikiem jest coś, np. muszelka, złoto, a u nas papierki czy zapisy elektroniczne.
            Ludzie nie potrzebują pieniędzy, potrzebują różnych dóbr (usługa to też dobro). Różni ludzie wyrabiają różne dobra. Te dobra mają wartość i one tworzą gospodarkę. By ułatwić ludziom życie wymyślono pieniądz (zamiast handlu wymiennego).

          • Tego pieniądza* jest tyle, by zapewnić swobodną wymianę handlową między ludźmi i ta ilość pieniądza* odzwierciedla wartość wszystkich dóbr na rynku. Możemy się umówić, że w chwili początkowej mamy 1 bln muszelek (taka waluta), co stanowi wartość wszystkich dóbr na rynku. Dopóki produkcja nie zwiększy ilości dóbr, dopóty 1 bln MUK (taki skrót) wystarcza ludziom.

          • Jeśli coś wyprodukujemy, a nie zwiększymy ilości MUK, to mamy deflację czyli mamy za mało pieniądza* na rynku. Emisja pieniądza powinna więc nadążać za wartością dóbr. I taki dodruk jest OK. Odwrotnie – jak dodrukujemy za dużo MUK, to mamy za dużo pieniądza* wobec wartości dóbr, więc ceny po prostu nam skoczą.

          • @ laurum
            To co Piszesz w swoim kursie to prawda , ale z różnych szkół . Milton Friedman i monetaryzm ( dobry dodruk przewidujący wzrost PKB), Mises to kwestie pieniądza jako pośrednika wymiany. Mises niczego by nie drukował ( wróg fiducjarnego pieniądza i zwolennik standardu zlota) . Niczego złego nie widział tez w deflacji ( wręcz przeciwnie). To tak gwoli uporządkowania chaosu myślowego , sianego przez ekonomistów typu Kolega Wacek.

        • @wacek
          Tym się różni Misses od Keynesa. Inflacja to dodruk pustego pieniadza ( tylko i wyłącznie). Mataczenia wciągajace wzrosty cen ( chociażby w wyniku sztucznego , arbitralnego ograniczania produkcji) tylko odwracają uwagę cwaniaków dorzucających śmiecia do gry rynkowej.
          Podaż tworzy popyt a nie odwrotnie.
          Kapłanom Keynesizmu mówię : non passaran ! :)

          • Owszem, to jest kwestia definicji terminu „inflacja”.
            Ale nie wydaje mi się, by monetaryści inaczej ją rozumieli. Inflacja to spadek wartości pieniądza czyli za tą samą kwotę możemy kupić mniej – niezależnie od przyczyny.

          • @laurum
            Przyczyna inflacji jest tylko jedna …. dodruk. Tu zbiegają się Mises z Friemanem. Wzrost cen jest jest tylko nieunikniona konsekwencja ( choć nie pokrywa się w czasie z nadmierna emisja). Zmiana definicji inflacji ( na wzrost cen) to zwykle macherstwo cwaniaków od Keynesa ( coś jak zmiana definicji pandemii przez WHO).

  5. Inwestycje dotowane są z pieniędzy dodrukowanych, podobnie jak socjalne programy pomocowe. Od starożytności ” psucie pieniądza” powodowało utratę jego wartości. W tym roku to jednak nie ma wpływu na inflację? Bo ktoś wymyślił pandemię?

  6. Oczywiście inne czynniki też mają wpływ na wzrost cen, ale na przykładzie Polski widać, że kto więcej dodrukował, ten ma teraz wyższą inflację. W poprzednich latach były sztucznie zaniżane stopy procentowe, na życzenie banków. Inflację przykrywał też wyższy PKB.

  7. Oczywistym jest że pieniądze drukowane są na wysoką skalę. Rozmawiałam z kuzynką mieszkanką jednego z dużych miast, mąż jej pracuje jako taksówkarz. Powiedziała mi że codziennie przynosi nowiutkie banknoty. Jak widać ‚maszyny’ rozgrzane są do czerwoności.

Comments are closed.