Starcia z policją w Calais podczas likdwidacji obozowiska migrantów fot. Twitter
W czasie ewakuacji obozu dla migrantów rannych zostało 15 francuskich policjantów i żandarmów. Operacja likwidacji obozowiska odbyła się w czwartek 30 grudnia. Szybko doszło do strać z siłami porządkowymi.

Prefektura Pas-de-Calais podaje, że migranci wykazywali się dużym stopniem agresywności. Starcia z terenu obozowiska szybko przeniosły się także na ulice miasta.

Obóz znajdował się na obrzeżach gminy Marck, w pobliżu linii kolejowej. Kiedy rano przystąpiono do jego likwidacji, na policjantów poleciały kamienie. Prefektura Pas-de-Calais informuje o około setce bardzo agresywnych migrantów, którzy odmówili opuszczenia terenu. Policja użyła m.in. gazu i kul gumowych.

Władze przypominają, że nawet osoby przebywające we Francji nielegalnie, dostają propozycje zastępczego zakwaterowania w ośrodkach. Migranci nie chcą jednak opuszczać tego regionu, licząc na przedostanie się na drugą stronę kanału La Manche.

Michalkiewicz. The Movie

Starcia przeniosły się do dzielnicy mieszkaniowej i trwały niemal do południa. Organizacja humanitarna Human Rights Watch, tłumaczy zachowanie „dzikich lokatorów” tym, że policja i żandarmi wyparli ich z koczowiska nie dając czasu na zabranie rzeczy. Właśnie to miało podpalić lont gniewu. Organizacja „pozarządowa” twierdzi, że co najmniej trzech migrantów również zostało rannych.

Od kilku miesięcy władze dokonują w Calais regularnych operacji likwidowania większych obozowisk, aby uniknąć powstania nowej „dżungli”. Do napięć dochodzi dość regularnie. Spory udział w agresji migrantów mają też „humanitaryści” i inni lewicowi aktywiści, którzy podburzają migrantów do oporu, osłaniają ich prawnie i zapewniają swoistą bezkarność.

Źródło: La Voix du Nord