Kolorowanka z maskami oraz Papa Smerf w masce/Fot. Twitter (kolaż)
Kolorowanka z maskami oraz Papa Smerf w masce/Fot. Twitter (kolaż)
Covidowa propaganda kwitnie. Szczególnie intensywnie uderza w dzieci, które nie są wolne od niej ani w szkołach, ani nawet oglądając ulubione bajki. Reżim sanitarystyczny tworzy kolejnych „Pawlików Morozowów” na swoją miarę.

W ostatnich miesiącach wśród wielu informacji pojawiają się też niepokojące doniesienia dotyczące indoktrynacji dzieci.

Na „postępowym” Zachodzie najmłodsi już wiedzą, że „trzeba” donosić na niezaszprycownaych. W Polsce natomiast recytują „Odę do kowida” i mają domalowywać maski w postaciom na obrazkach. Covidiańska propaganda kwitnie w najlepsze.

Jak donosi na Twitterze Dariusz Szumiło, w jednej ze szkół podstawowych 9-latkowie dostali, w ramach zadania domowego, kolorowankę i specjalne „zadania” do niej. Do pomalowania była postać chłopca.

Michalkiewicz. The Movie

Ale zanim dzieci zaczęły wypełniać kolorowymi kredkami kontury, miały dorysować postaci maskę. W kolejnym zadaniu miały „wyobrazić sobie koronawirusa” i „narysować jego portret”.

„Piorą dzieciom mózgi w niewybredny sposób!” – ocenił użytkownik_J.

„To jest DRAMAT!” – podsumował Paweł Wojniarski.

„Chore!” – skwitował użytkownik Czacha.

„U nas już rok temu dostali taką kolorowanke…” – napisała w komentarzach Karina, załączając zdjęcie trzech pokolorowanych postaci w maskach.

„Indoktrynacja od najmłodszych lat zawsze przynosiła rezultaty. Wystarczy popatrzyć na polskie rozumienie wolności” – skwitował Tom Ash.

„Cóż, dawniej musieli rysować pochody pierwszomajowe. Widać taka natura ludzka, że nie może zostawić dzieciaków w spokoju” – komentował Tajemniczy don Pedro.

„Kształtowanie świadomości młodych mas i całej klasy robotniczej jest głównym obiektywnym celem walki Leninowskiego komunizmu” – przypomniał PrimumNonNocere.

„Wczoraj córka miała apel w szkole i jeden z uczniów w trakcie apelu pobiegł do pani dyrektor na skargę, że jego koleżanka nie ma maseczki sfrustrowana pani dyrektor podeszła do mikrofonu obstawiła dziewczynkę przy wszystkich. Szkoła podstawowa” – relacjonował Achał.

„Tak właśnie programuje się najmłodsze umysły, dla których za kilka lat wyjscie z domu w kagańcu będzie całkowita normalnością, bez względu na to czy jakiekolwiek zagrożenie istnieje czy nie… totalny upadek cywilizacji, niestety planowany od dawna” – twierdził Cremek.

Zamaskowane Smerfy

Na tym jednak nie koniec. Kolejny przykład indoktrynacji covidowej przedstawił użytkownik Adi. Na kanale Puls 2 leciały właśnie Smerfy. Papa Smerf, oprócz czerwonej czapeczki, miał też na twarzy… czerwoną maskę.

Użytkownicy Twittera wskazywali, że to już „stary” odcinek. „Wrzucałem to już w maju 2021. Nikt nie wierzył, że to w tv leciało xD” – napisał Dr Kąkubęt Andżej(ona/nizm), załączając zdjęcie ekranu z zamaskowanymi Papą Smerfem i Smerfetką.

„Tresura, żeby była skuteczna, musi być rozpoczęta w fazie szczenięcej :)” – podkreślał private static void getName().

„Przyzwyczajają dzieci od najmłodszych lat do poddaństwa i niewolnictwa” – ocenił Piotr.

Przypomnieć warto też filmik udostępniony w grudniu przez pandemiczny resort zdrowia. Kilkuletnia dziewczynka recytuje tam „Odę do kowida”. „Karolinka zasługuje na wyróżnienie i powinna stać się przykładem dla innych” – czytamy.

OBRZYDLIWA PROPAGANDA resortu Niedzielskiego. „Akcja jak ze Związku Sowieckiego” [VIDEO]

Niepokojące doniesienia napływają także z Zachodu. W Kanadzie rosną mali „sygnaliści”. W programie telewizyjnym talk-show emitowanego w Quebecu można zobaczyć wywiady z małymi dziećmi, które bez zmrużenia oka opowiadają, że kiedy spotkają niezaszczepioną osobę, natychmiast zadzwonią z donosem na policję. Są też absolutnie za przymusem szczepień.

Kanada dogoniła Sowietów. Skandaliczny talk-show, w którym mali odpowiednicy Pawlika Morozowa chwaleni są za denuncjowanie na policję niezaszczepionych [VIDEO]

Źródła: Twitter/NCzas