
Konfederacja krytykuje najnowsze sanitarne zapędy władzy. Grzegorz Braun wezwał do społecznego sprzeciwu przeciwko segregowaniu Polaków.
W czwartek wieczorem PiS nadał oficjalny bieg nowemu projektowi sanitarnej tyranii. Zastąpił on tzw. ustawę „lex Hoc”.
Według nowych pomysłów, każdy z pracowników ma się testować co najmniej raz w tygodniu. Jeśli tego nie zrobi, a inny pracownik złapie koronawirusa i stwierdzi, że stało się to w pracy, to może pozwać współpracownika o odszkodowanie. Miałby je zasądzać wojewoda, a kara sięgałaby 5-krotności minimalnego ustawowego wynagrodzenia, czyli aktualnie 15 050 zł.
Pracownik miałby dwa miesiące na pozwanie współpracownika. Pracodawca z kolei musiałby prowadzić rejestr testów na koronawirusa pracowników i w razie sporu udostępniać go wojewodzie. Jeśli nie miałby takiego rejestru, to pracownik mógłby pozwać pracodawcę zamiast współpracownika.
Zachęta do donosicielstwa spowodowałaby oczywiście jeszcze większy podział w społeczeństwie, kłótnie, skakanie sobie do gardeł.
CZYTAJ WIĘCEJ: Do Sejmu wpłynął nowy projekt sanitarnej tyranii. PiS chce masowych testów i gigantycznych kar
Konfederacja o najnowszej ustawie sanitarnej
Konfederacja Wolność i Niepodległość zorganizowała w Sejmie konferencję prasową, na której skrytykowała najnowsze zapędy sanitarne rządzących.
– Ten projekt jest wyjątkowym bublem prawnym i ma tak skomplikowane zapisy, że widać tutaj rękę prezesa Jarosława Kaczyńskiego. Takiego gniota prawnego, takiej głupoty, ja jeszcze w tym parlamencie nie widziałem – oświadczył na wstępie Kulesza.
Według niego, projekt grupy posłów PiS „będzie miał na celu zmuszanie pracowników do poddawania się testom”, a przymus taki miałby polegać w jego ocenie na „systemowym kablowaniu, systemowym donoszeniu, za co nagroda może być bardzo duża, bo może wynosić aż 15 tys. złotych”.
– Wrócimy do czasów donosicielstwa – nie ma wątpliwości Kulesza.
Jednocześnie Kulesza przypomniał, że fiasko poprzedniej sanitarnej ustawy posłów PiS, tzw. „lex Hoc”, to duży sukces wszystkich obywateli, którzy postawili temu społeczny opór. Przypomniał, że ustawa – gdyby weszła w życie – łamałaby podstawowe prawa obywatelskie.
Kulesza zaapelował także do ministra zdrowia Adama Niedzielskiego, aby podał się do dymisji.
– Jak donoszą media, minister Niedzielski zapowiadał, że jeżeli ta ustawa nie przejdzie, to on się poda do dymisji, więc oczekujemy wywiązania się z tego słowa. Czekamy ze zniecierpliwieniem na dymisję ministra Niedzielskiego – oświadczył Kulesza.
Grzegorz Braun wzywa do buntu
Poseł Grzegorz Braun nawiązał do numeru druku 1981, który nadano nowemu projektowi ustawy covidowej grupy posłów PiS i przekonywał, że jest to „stan wojennym w pigułce”.
– Pracownicy, pracodawcy, pracobiorcy będą żyli w państwie już nawet nie policyjnym, bo policja nie będzie tu miała nic do roboty, ale w państwie kapusiów, donosicieli, w którym rola przywódcza jedynie słusznej dziś partii, jest rolą szczującego jednych na drugich – ocenił Braun.
Braun zwrócił uwagę, że ten projekt ma być procedowany na dodatkowym posiedzeniu Sejmu we wtorek, które ma się rozpocząć o godz. 16 i wezwał do wyrażenia wtedy społecznego sprzeciwu „wszystkich uczciwych Polaków, którzy nie chcą segregować i nie chcą być segregowani, którym nie brak zdrowego rozsądku, szacunku do prawa i szacunku do siebie wzajemnie, którym droga jest wolność, bezpieczeństwo tradycyjnie rozumiane”.