Nowa normalność. Negatywny test i certyfikat covid nie wystarczył. Polka z dziećmi niewpuszczeni do samolotu na wrocławskim lotnisku

Straż Graniczna na lotnistku. Fot. ilustracyjne. Foto: PAP/Darek Delmanowicz
Straż Graniczna na lotnistku. Fot. ilustracyjne. Foto: PAP/Darek Delmanowicz
REKLAMA
Pomimo negatywnego wyniku testu na koronawirusa i certyfikatu covidowego, Polka nie została wpuszczona do samolotu lecącego do Anglii. O szokującej sytuacji informuje Radio Wrocław.

Absurdalna sytuacja wydarzyła się na lotnisku we Wrocławiu. Polka, która od kilku lat mieszka w Wielkiej Brytanii, przyleciała do ojczyzny z dwójką dzieci na pogrzeb babci.

Po kilku dniach chciała wrócić do miejsca, w którym na co dzień żyje i pracuje. Niestety, służby jej to uniemożliwiły.

REKLAMA

Zasłoniły się oczywiście covidem i troską o „bezpieczeństwo”. Straż graniczna stwierdziła bowiem, że kobieta jest na kwarantannie, o czym ona sama nie miała pojęcia. Legitymowała się wprawdzie negatywnym testem na wirusa-celebrytę oraz paszportem covidowym, ale to nie wystarczyło.

Urzędnik był nieprzejednany i kobiety wraz z dziećmi nie przepuścił. Polka wyleciała dopiero za kilka dni.

„Jej zdaniem za zamieszanie odpowiada funkcjonariusz Straży Granicznej, który miał błędne wprowadzić jej dane do systemu. Pasażerka domaga się zwrotu dodatkowych kosztów i przeprosin. Straż Graniczna poinformowała nas, że jest w trakcie wyjaśniania tej sprawy, na odpowiedź ma 30 dni” – czytamy na portalu Radia Wrocław.

Polacy niewpuszczeni do samolotu. Pracownicy uznali, że nie spełniają covidowych wytycznych

 

REKLAMA