Stanisław Michalkiewicz. / Foto: PAP
Stanisław Michalkiewicz. / Foto: PAP
REKLAMA
Autor biografii Stanisława Michalkiewicza, Tomasz Cukiernik, podczas jednego ze spotkań autorskich w styczniu 2022 roku, ujawnił kulisy dotyczące listu Światowej Organizacji Restytucji Mienia Żydowskiego do polskiego rządu. Redaktor Michalkiewicz pisał o tym m.in. na łamach „Najwyższego CZAS!”-u w czerwcu 2018 roku.

– Była taka sytuacja w 2018 roku, kwestia roszczeń żydowskich. Pan Stanisław Michalkiewicz opowiadał w nagraniach, pisał w swoich felietonach na temat listu Światowej Organizacji Restytucji Mienia Żydowskiego – przypomniał Tomasz Cukiernik.

– Wtedy jego adwersarze twierdzili, że pan Michalkiewicz kłamie, że takiego listu w ogóle nie ma. Powiedzieli mu, żeby pokazał ten list, na co pan Michalkiewicz powiedział, że on nie może pokazać tego listu, ponieważ ten list nie był do niego, tylko list był do Ministerstwa Sprawiedliwości, więc ministerstwo niech pokaże – dodał. Wówczas, według Michalkiewicza, Organizacja oszacowała roszczenia na ponad 300 mld dolarów, czyli bilion złotych.

REKLAMA

CZYTAJ WIĘCEJ O LIŚCIE ŚWIATOWEJ ORGANIZACJI RESTYTUCJI MIENIA ŻYDOWSKIEGO

Film dokumentalny o dramatycznych wydarzeniach w Jedwabnem

– W tej sytuacji ci adwersarze napisali zapytanie do Ministerstwa Sprawiedliwości i otrzymali odpowiedź, że takiego listu nie ma. To była pewnego rodzaju manipulacja. Jakiego rodzaju – piszę o tym w książce – kontynuował Cukiernik.

– Natomiast równocześnie ja, zbierając materiały do książki, postanowiłem wyjaśnić tę sprawę do końca, ponieważ wiedziałem, że to była manipulacja, bo zbierając materiały już wiedziałem, że ministerstwo w pewien sposób to zmanipulowało. Napisałem podobne zapytanie do Ministerstwa Sprawiedliwości, czy taki list był. Ministerstwo ma dwa tygodnie na odpowiedź. To było w styczniu 2021 roku. Mamy styczeń 2022 roku – (…) nie mamy odpowiedzi, mimo kilku monitów telefonicznych i mailowych – relacjonował.

Tomasz Cukiernik podkreślił, że już po trzech tygodniach resortowego milczenia pomyślał, że odpowiedź nie nadejdzie nigdy. – Pomyślałem, że skoro adresat nie chce ze mną rozmawiać, nie chce mi odpisać na mojego maila, to może nadawca zechce, czyli Światowa Organizacja Restytucji Mienia Żydowskiego – dodał.

– Pomyślałem, że nic nie tracę pisząc do nich maila, może akurat się uda, chociaż dawałem sobie 5-10 proc. szans, że dostanę odpowiedź. Ale, ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu, ta odpowiedź nadeszła już następnego dnia. Światowa Organizacja Restytucji Mienia Żydowskiego odpisała w mailu „Po co ci to?” – zamiast odpowiedzi było pytanie. Więc, zgodnie z prawdą, powiedziałem, że są w Polsce pewne kontrowersje, niektórzy twierdzą, że taki list istnieje – inni, że takiego listu nie ma – chciałem dociec prawdy, jak w rzeczywistości jest. I następnego dnia oni mi odpisali, że w tym liście nie ma nic tajnego, ani tajemniczego i przesyłamy ten list w załączeniu – powiedział.

Cukiernik zwrócił się do publiczności i zaznaczył, że jeśli zaznajomi się z biografią Stanisława Michalkiewicza, będzie mogła przeczytać list w całości. – Jest pieczątka Ministerstwa Sprawiedliwości, że list odebrało, z datą – dodał.


PIERWSZA BIOGRAFIA STANISŁAWA MICHALKIEWICZA

Książkę Tomasza Cukiernika „Michalkiewicz. Biografia” można nabyć w Bibliotece Wolności, klikając TUTAJ.


– No i po raz kolejny okazało się, że to pan Michalkiewicz miał rację, a nie jego adwersarze – skwitował Tomasz Cukiernik.

Źródło: YouTube/TVASME

REKLAMA