Posłowie KO wychodzą z sali obrad, a Lewica siedzi podczas upamiętnienia majora Zygmunta Szendzielarza ps.
Posłowie KO wychodzą z sali obrad, a Lewica siedzi podczas upamiętnienia majora Zygmunta Szendzielarza ps. "Łupaszka"/ foto: screen Twitter: @grabarczyktomek
REKLAMA
Dziś przypada 71. rocznica zamordowania przez komunistów jednego z bohaterów polskiego podziemia niepodległościowego majora Zygmunta Szendzielarza ps. „Łupaszka”. Sejm uczcił pamięć o nim, jednak część polityków Koalicji Obywatelskiej wyszła z sali, a przedstawiciele Lewicy nie wstali.

– Wysoka Izbo, 71 lat temu w więzieniu na Mokotowie strzałem w tył głowy zamordowany został major Zygmunt Szendzielarz „Łupaszka” dowódca V Wileńskiej brygady Armii Krajowej. Wraz z nim komuniści zamordowali trzech innych oficerów, towarzyszy walki: podpułkownika Antoniego Olechnowicza pseudonim „Pohorecki”, podporucznika Lucjana Minkiewicza pseudonim „Wiktor” i kapitana Henryka Borowego-Borowskiego pseudonim „Trzmiel”. Uczcijmy ich pamięć minutą ciszy – powiedziała na początku wtorkowych obrad Sejmu marszałek Elżbieta Witek.

Po tych słowach część posłów zaczęła skandować „Cześć i chwała bohaterom”, część jednak nadal siedziała, a inni wyszli z sali obrad.

REKLAMA

„Sejm upamiętnił majora Zygmunta Szendzielarza ps. «Łupaszka» w 71 rocznicę jego zamordowania przez komunistycznych oprawców. Lewica siedzi. Platforma wychodzi z sali” – relacjonował na Twitterze dyrektor biura prasowego Konfederacji Tomasz Grabarczyk.

„Taki obraz wolnej Polski” – skwitował. Załączył także nagranie.

Do sprawy odniosła się m.in. poseł Polskiej Partii Socjalistycznej Joanna Senyszyn. „Część Sejmu uczciła minutą ciszy rocznicę zabicia jednego ze słusznie wyklętych bandytów, odpowiedzialnego za wymordowanie w tylko w Dubinkach 68 cywilów, z których 75 proc. stanowiły kobiety i dzieci. Wstyd, że wielu posłów ma takich idoli” – grzmiała na Twitterze.

Sytuację skomentował też wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł. „Haniebna postawa Lewicy i części Koalicji Obywatelskiej! Wyszli z sali Sejmu albo lekceważąco siedzieli w czasie hołdu zamordowanemu przez komunistów w 1951 r. w więzieniu przy ul. Rakowieckiej w Warszawie mjr. Zygmuntowi Szendzielarzowi ps. «Łupaszka». Cześć i chwała Bohaterowi” – napisał na Twitterze.


CZYTAJ TAKŻE: KO i Lewica zhańbiły się w Sejmie i jeszcze się tym chwalą. Żebrowski WYJAŚNIA Zandberga [VIDEO]


71 lat temu w warszawskim więzieniu na Mokotowie władze komunistyczne wykonały wyrok śmierci na mjr. Zygmuncie Szendzielarzu „Łupaszce”, dowódcy V Wileńskiej Brygady AK, a następnie oddziałów partyzanckich eksterytorialnego Wileńskiego Okręgu AK. Żołnierz podziemia antykomunistycznego w 1948 r. został aresztowany przez UB i skazany na karę śmierci.

Szczątki „Łupaszki” zidentyfikowano w 2013 r. w wyniku ekshumacji przeprowadzonych przez IPN na tzw. Łączce na Wojskowych Powązkach. Pośmiertnie został awansowany do stopnia pułkownika w 2016 r. i pochowany z wojskowym ceremoniałem na Wojskowych Powązkach.

Źródła: Twitter/NCzas/PAP

REKLAMA