To już jest koniec? Pusta i smutna Ottawa. Pokaz siły i brutalności państwa w Kanadzie [VIDEO]

Pusta ulica w Ottawie (Kanada). / foto: screen Twitter: @Gray_Mackenzie
Pusta ulica w Ottawie (Kanada). / foto: screen Twitter: @Gray_Mackenzie
REKLAMA
Po ponad trzech tygodniach demonstracji, w niedzielę w okolicach Parlamentu słychać było jedynie odgłosy silników holowników pracujących nad usunięciem ostatnich pojazdów biorących udział w protestach w ramach „Konwoju Wolności” z centrum Ottawy, donosi ctvnews.ca.

Po tym, jak w poprzednich dniach mogliśmy obserwować w Kanadzie pokaz siły i brutalności państwa, niedziela w Ottawie była dość spokojna. Była to odmiana wobec tego, co działo się w stolicy Kanady jeszcze dzień czy dwa wcześniej.

Brutalna interwencja policji

Przypomnijmy, że w piątek informowaliśmy, iż kanadyjska policja prowadzi w Ottawie akcję aresztowania kierowców ciężarówek i innych uczestników „Konwoju Wolności”.

REKLAMA

Więcej na ten temat przeczytasz w tekście: Aresztowania liderów i uczestników Konwoju Wolności. Policja ROZBIJA protest [FOTO/VIDEO]

Prenumerata NCZ! z książką GRATIS!

Z kolei dzień później, w sobotę, pokazywaliśmy nagrania, m.in. ukazujące działania kanadyjskiej policji konnej. Na nagraniu opublikowanym na Twitterze widać funkcjonariuszy policji w Ottawie przedzierających się przez tłum i tratujących końmi dwie osoby.


Zobacz więcej: Konwój Wolności w Kanadzie. Policja tratuje protestujących końmi [VIDEO/FOTO]


Podziały w Kanadzie

Odzyskaliśmy nasze miasto – przekazał radny miasta Ottawa Eli El-Chantiry, przewodniczący Ottawa Police Services Board, w aktualizacji dla mediów w niedzielę po południu. Na Twitterze pojawiło się nagranie z pustych ulic Ottawy, które podał dalej publicysta Łukasz Warzecha.

„Żeby zobrazować sobie opinię nt. Konwoju, dobrze poczytać entuzjastyczne komentarze pod tym tłitem. Wyjaśniam, że ten dziennikarz w najmniejszym stopniu nie sympatyzował z protestami. Jak widać, podziały są skrajnie głębokie, a wielu wielbi Trudeau za jego działania″ – zauważył Warzecha.

Natomiast zamieszczający nagranie Mackenzie Gray napisał: „Jest dzień po bitwie o Wellington, a policja całkowicie przejęła ulicę. Żadnych ciężarówek, samochodów i jacuzzi”.

Pod tweetem pojawiło się wiele pozytywnych komentarzy. Niektórzy internauci pisali, iż cieszą się, „że już ich (kierowców ciężarówek – przyp. red.) nie ma”, że „słyszenie odgłosu chodzenia po śniegu i niczego więcej jest bardzo kojące” lub po prostu chwalili „wspaniały sukces” kanadyjskiej policji.

Także ctvnews.ca donosi, iż zakończenie protestów „przyniosło ulgę” części mieszkańców, którym w ostatnich tygodniach miały dokuczać m.in. korki uliczne czy trąbienie. – To było piekło – powiedział CTV National News Chris Mockler, mieszkaniec Ottawy.

Aresztowania i odholowane pojazdy

W ciągu ostatnich kilku dni rozmiar protestów znacznie się zmniejszył, jednak policja w Ottawie odnotowała co najmniej 191 aresztowań i odholowała blisko 100 pojazdów (w tym 20 w niedzielę). W stosunku do 389 osób wniesione zostały zarzuty.

„Miejsce przy Coventry Road, wcześniej zajęte przez nielegalne zgromadzenie, jest teraz wolne”, czytamy na Twitterze policji z Ottawy. „20 pojazdów zostało odholowanych, a policja pozostanie na miejscu, aby uniemożliwić komukolwiek powrót”.

 

Punkty kontrolne w Ottawie

Mimo uspokojenia się sytuacji, Ottawa ciągle może przypominać „strefę wojny”. Policja ustawiła około 100 punktów kontrolnych wokół centrum miasta, wpuszczając tylko tych, którzy mieszkają i pracują w tym rejonie lub mają „legalny” powód, by tam przebywać.

Tymczasowy komendant policji Steve Bell wyjaśnił, że na tym etapie nie ma jeszcze harmonogramu zakończenia wzmożonej obecności policji. – Wciąż nie mogę powiedzieć, kiedy ostatecznie zakończymy tę operację – stwierdził.

Jak dodał obecnie są na etapie upewniania się, „że nikt nie wróci, by ponownie zająć nasze ulice”. Bell powiedział, że podczas gdy utrzymują swoją obecność w Kanadzie, funkcjonariusze zbierają informacje o tym, czy ludzie próbują ponownie gromadzić pieniądze.

Policja zapowiedziała także, że osobiste lub biznesowe konta bankowe, w tym wirtualne waluty, mogą być przedmiotem kontroli i ograniczeń. Zagroziła również, że każdy, kto przyprowadzi nieletniego na miejsce protestu, może zostać ukarany grzywną w wysokości do 5 tysięcy dolarów lub potencjalnie spędzić do pięciu lat w więzieniu.


Czytaj więcej:


Źródło: Twitter/CTVNews/Fox News/NCzas

REKLAMA