Internet, finanse, gospodarka. Co dzieje się w Rosji? Relacja z Moskwy po ataku na Ukrainę

Kolejka do banku w Moskwie.
REKLAMA
Obywatel Rosji, założyciel Rampage Esports, Igor Bajkow, opisuje na swoim profilu twitterowym, który obserwuje kilka tysięcy osób, jak obecnie wygląda życie w Rosji a szczególnie Moskwie.

– Nie mogę napisać o odczuciach ludzi, bo teraz można dostać do 15 lat więzienia za krytykę tej „operacji specjalnej”, za nazwanie jej wojną (tak, nie można tego zrobić), „rozpowszechnianie fejków, popieranie sankcji lub wzywanie do protestów. Muszę zamrugać dwa razy – pisze Baikov.

– Nie mogę zaprotestować, ponieważ każdy zostaje natychmiast zatrzymany, nawet przypadkowi ludzie. Zobaczcie, co wydarzyło się na placu Błotnym, na protesty po śmierci Niemcowa, lub co wydarzyło się na Białorusi. Te rządy są dobre w tłumieniu protestów. Policja przeciwdziałająca zamieszkom jest teraz wszędzie – opisuje użytkownik.

REKLAMA

Cenzura

Bajkow pisze, że rządzący „nie tylko kontrolują kanały telewizyjne i strony internetowe, ale kontrolują WSZYSTKIE media”.

– Sieci społecznościowe otrzymują kary za brak współpracy. FB i Google zostały ukarane grzywną za „nieusuwanie fejków”, rząd ogranicza prędkość, a następnie je blokuje. To już się zdarzyło wcześniej.

Gospodarczo w Rosji również nie jest obecnie wesoło.

– Aktywa banku centralnego są zamrożone, rubel spadł już o prawie 50 proc. i musieli zamykać giełdy, zamrażać akcje inwestorów zagranicznych, żeby nie mogli ich spieniężyć itp. Giełda prawdopodobnie otworzy się w poniedziałek, zobaczymy, jak to będzie – pisze Bajkow.

Czytaj więcej: Wolnościowa odpowiedź Putina na sankcje? Częściowo, bo bieda zajrzała mu w oczy

Nacjonalizacja zagranicznych firm

Bajkow informuje również o ogromnych kolejkach do bankomatów. Rosjanie próbują wypłacać swoje oszczędności w dolarach. Kolejki zaczynają się ustawiać już w nocy.

– Sklepy i firmy zamrażają działalność, prawdopodobnie o tym wiesz. Niektóre zamykają nie z powodu sankcji, ale z powodu niestabilności – taniej jest wtedy wszystko przeliczyć, ponownie podpisać umowy, zmienić logistykę i ceny – informuje twitterowicz.

– Nowe prawo zmusza Cię do wymiany 80 proc. USD/EUR, które otrzymałeś od 1 stycznia jako wynagrodzenie, na naszą walutę [ruble – red.]. Teraz możesz wypłacić w bankach tylko 10 000 $ w ciągu 6 miesięcy, wszystko zostanie przeliczone na ruble po niekorzystnym kursie wymiany – czytamy.

Bajkow informuje także, że nie można podróżować z gotówką większą niż 10 tys. dolarów.

– Teraz toczą się rozmowy o nacjonalizacji firm, które wstrzymują jakąkolwiek działalność w Rosji. Może to tylko rozmowy, które mają sprawić, że one wrócą, ale wygląda to przerażająco. Jeśli tak się stanie – nie będzie żadnych inwestycji i nikt nie będzie chciał z nami robić interesów przez wiele lat – obawia się użytkownik.

„Mały biznes znów jest ruch**ny. Jak podczas covida”

Dalej Bajkow ubolewa na tym, że „Visa/MasterCard zbanowały nas, więc nie możemy płacić za usługi międzynarodowe ani używać kart bankowych wydawanych przez rosyjskie banki poza Rosją”.

– Mamy własny system płatności, klon Visa/MC – Mir, co jak na ironię oznacza „pokój”. Z pewnością działa tylko w Rosji, więc będziemy używać chińskiego UnionPay do dokonywania transakcji między krajami i korzystania z kart za granicą. Tylko kilka banków obsługuje karty UnionPay – pisze Bajkow i zaznacza, że to znów oznacza duże kolejki.

– Giełdy kryptowalut nas zbanowały, więc kwitnie szara strefa. Sposobem na zdobycie pieniędzy z zewnątrz jest zapłata w krypto i handel z kimś tutaj. Rozbieżność między kupnem a sprzedażą USD i EUR jest tak duży, że lepiej zaryzykować, a także handlować z kimś zamiast z bankami.

– Mały biznes znowu jest ruch**ny. Działo się tak podczas covida, dzieje się teraz. Co dostawa to podwójna cena, problemy logistyczne itp. – uważa użytkownik.

– Wielu uciekło do Gruzji, bo otworzyli konta bankowe dla Rosjan i mamy bezwizowy wjazd. Teraz, aby otworzyć konto bankowe [w Gruzji], musisz podpisać dokument, że jesteś przeciwko wojnie itp., ale jeśli przecieknie do rosyjskiego rządu, będziesz miał zabawne czasy, więc nikt tak naprawdę tego nie robi – informuje Bajkow.

Putin wyłączy Internet?

– Lokalne firmy mogą upaść, może dojść do hiperinflacji, bezrobocia itp. Inną przerażającą rzeczą jest to, że mogą zamknąć tutaj internet: zasadniczo próbują stworzyć lokalny schemat naśladowania całego Internetu. I przycisk do wyłączania – pisze użytkownik.

– Przenoszą wszystko, aby używać lokalnego systemu wydawania adresów IP zamiast RIPE. Kable transgraniczne muszą być własnością lokalnych firm. Wszyscy dostawcy usług internetowych muszą używać SORM – pisze Bajkow i dodaje, że „mogą fizycznie odciąć kable, przez co VPN są bezużyteczne”.

– Duże strony internetowe muszą mieć serwery tutaj w Rosji i są połączone z naszymi dostawcami usług internetowych… którzy mogą zacząć używać naszego własnego systemu wydawania adresów IP – pisze Bajkow. Dodaje, że powstają teorie spiskowe, że niektóre duże strony zaczną posiadać swoje lokalne, rosyjskie odpowiedniki.

– Mogą wprowadzić białe listy, a filtrowanie pakietów z DPI będzie łatwiejsze, ponieważ nie będzie innego ruchu. VPN nie będą skuteczne, a sieci mesh staną się popularne. Internet satelitarny w ogóle nie pomoże, bo trzeba jakoś zdobyć antenę a łatwo ją wyśledzić – snuje dalej swoje przypuszczenia Bajkow.

– Pracują również nad wydanymi przez rząd certyfikatami SSL – mówi Bajkow i przypomina: – To już wydarzyło się w Kazachstanie w 2015 roku.

Prywatne odrzutowce latają do Dubaju i z powrotem

Bajkow pisze, że ceny biletów lotniczych „eksplodowały”.

– Prywatne odrzutowce poleciały do Dubaju, niektóre z nich wróciły do Moskwy i z powrotem do Dubaju. To zaczęło się dziać następnego dnia, kiedy wszystko się zaczęło.

REKLAMA