Fałszowanie paszportów covidowych to, w naszym
kajdanki, paszport covidowy Zdjęcie ilustracyjne: fotomontaż/Pixabay
REKLAMA

Pastor Pawłowski, kanadyjski duchowny o polskich korzeniach, został zwolniony z aresztu, ale skazany na areszt domowy. Winą pastor była niesubordynacja wobec reżimu sanitarnego.

Artur Pawlowski jest pastorem z Calgary. Od początku mniemanej pandemii świadczył posługę na rzecz swojej wspólnoty, nie przejmując się rządowymi koronarestrykcjami. Teraz już po raz piąty został z tego powodu aresztowany przez kanadyjskie służby.

Do zatrzymania pastora doszło 8 lutego, zanim zdążył wygłosić przemowę do uczestników Konwoju Wolności.

Pisaliśmy o tym szerzej: Do pięciu razy sztuka. Kanadyjski sąd nie chce wypuścić pastora Pawlowskiego za kaucją. Zagrożenie dla „bezpieczeństwa publicznego”

REKLAMA

Protesty, które codziennie organizowano pod aresztem, w którym przetrzymywany był duchowny, przyniosły skutek. Pastor został wypuszczony, ale sąd skazał go na areszt domowy.

Film dokumentalny o dramatycznych wydarzeniach w Jedwabnem

Pastor z Calgary spędził w areszcie półtora miesiąca, a stawiane mu zarzuty były podnoszone w mediach i politycznych wystąpieniach lokalnych władz.

Do tej pory sąd nie zgadzał się na zwolnienie Pawłowskiego za kaucją. Duchowny rzekomo miał stanowić zagrożenie dla „bezpieczeństwa publicznego”.

Za zwolnienie do domu Pawłowski będzie musiał zapłacić 37 tys. dolarów kaucji, z czego 12 musi pokryć jego żona przed zwolnieniem, a resztę on sam po opuszczeniu aresztu. Sąd utajnił przebieg procesu duchownego.

Źródło: lifesitenews.com, NCzas

REKLAMA