Marcin Rola. / foto: screen YouTube
Marcin Rola. / foto: screen YouTube
REKLAMA
Konfederacja złożyła interpelację ws. cenzury prewencyjnej i zamknięcia portalu wRealu24 pod pretekstem szerzenia rosyjskiej dezinformacji. Politycy pytają, jakie były podstawy decyzji i czy przypadkiem nie jest to walka z nieprzychylnymi mediami pod przykrywką walki z dezinformacją.

Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zdecydowała z dnia na dzień o zamknięciu kilkunastu portali. Oficjalnego powodu nie znamy, ale prorządowy portal niezalezna.pl pisze o „szerzeniu rosyjskiej propagandy na temat przebiegu wojny na Ukrainie”.

Wśród ocenzurowanych stron znalazły się m.in. wrealu24.pl i wrealu24.tv prowadzone przez Marcina Rolę.

REKLAMA

Konfederacja złożyła interpelację do ministra koordynatora służb specjalnych Mariusza Kamińskiego ws. cenzury. Pyta m.in., jakie jest oficjalne uzasadnienie zamykania ot tak portali internetowych.

W piśmie Konfederacja podkreśla, że wRealu24 to jedna z największych internetowych telewizji w Polsce, która zapewnia dostęp do informacji i komentarzy nieprezentowanych w mediach głównego nurtu.

„Rodzi to podejrzenie, że rzeczywistą przyczyną zablokowania dostępu do jej stron internetowych jest nie walka z rosyjską propagandą, ale politycznie motywowana próba ograniczenia możliwości oddziaływania na opinię publiczną przez dziennikarzy i polityków krytycznych wobec działań partii rządzącej” – czytamy.

Konfederacja w interpelacji do ministra Kamińskiego zawarła trzy pytania.

1. Jakie konkretnie fakty, publikacje lub wypowiedzi uzasadniały zablokowanie dostępu do stron internetowych wrealu24.pl i wrealu24.tv?
2. Kiedy te fakty, publikacje lub wypowiedzi miały miejsce, kto był ich autorem i jaki był związek autora z redakcją wRealu24?
3. Na jakiej podstawie rząd uznał, że te fakty, publikacje lub wypowiedzi mogą zagrażać obronności, bezpieczeństwu państwa oraz bezpieczeństwu i porządkowi publicznemu (przesłanki z art. 180 ust. 1 ustawy – Prawo telekomunikacyjne)?

REKLAMA