
W Nowym Jorku proaborcyjna aktywistka zaatakowała modlących się pod kaplicą wiernych. To kolejne tego typu zdarzenie po tym, jak do opinii publicznej wyciekła informacja o planowanym przez Sąd Najwyższy unieważnieniu precedensowego wyroku Roe vs. Wade, będącego podstawą dla legalizacji aborcji.
Od jakiegoś czasu centra pro-life, zajmujące się opieką nad kobietami w ciąży, oraz miejsca kultu, stały się obiektem ataków aborcyjnych aktywistów.
Do ataków w mediach społecznościowych gorąco zachęcała skrajnie lewicowa organizacja – Antifa.
Więcej na ten temat: Wściekłe ataki zwolenników aborcji. Użyli koktajli mołotowa [FOTO/VIDEO]
Wyjątkowo obrzydliwy performance proaborcyjnej aktywistki miał miejsce pod jedną z nowojorskich kaplic, gdzie wierni modlili się w intencji nienarodzonych dzieci.
W pewnym momencie ich modlitwę przerywa półnaga Murzynka. Kobieta zakłócała różaniec, wykrzykując słowa, które tłumaczone na język polski oznaczałyby różne przekleństwa na ku…, pie… czy je… .
Kobieta miała przy sobie także lalki wyglądające jak noworodki – związane materiałem. Udawała, że je dusi, krzycząc: „Zabijam dzieci! Zabijam te je**ne dzieci”.
W pewnym momencie tego performance’u, kobieta usiadła na ulicy, rozkraczając się i pokazując krocze, a następnie zaczęła uderzać lalkami o asfalt.
Wydarzenie to skomentował Janusz Korwin-Mikke:
– Kto myśli, że nie może nas spotkać nic gorszego niż p.Maria Lempart czy p.Irena Zemljana, ten się myli. Postępy d***kracji są, niestety, nie do zatrzymania – i przodujący w tej dziedzinie kraj wygląda teraz właśnie tak – napisał wolnościowiec.
Dalej lider Konfederacji zauważył, że „policja, OCZYWIŚCIE, nie interweniuje”.
Kto myśli, że nie może nas spotkać nic gorszego niż p.Maria Lempart czy p.Irena Zemljana, ten się myli. Postępy d***kracji są, niestety, nie do zatrzymania – i przodujący w tej dziedzinie kraj wygląda teraz właśnie tak:
(Policja, OCZYWIŚCIE, nie interweniuje) https://t.co/GrvORafk6f— Janusz Korwin-Mikke (@JkmMikke) May 10, 2022