Mateusz Morawiecki. Foto: PAP
Mateusz Morawiecki. Foto: PAP
REKLAMA

Premier Mateusz Morawiecki pokazuje swoją prawdziwą twarz. Dzieli Polaków i szczuje na ambitnych i pracowitych. Polska PiS i Morawieckiego ma być krajem emerytów i żyjących z socjalu. Ambitni i pracowici to są „ci gorsi”. Tak wynika z jego ostatnich wypowiedzi.

Mateusz Morawiecki dał niezły popis na ostatnim spotkaniu z młodzieżą.

O tym jak namawiał obce państwo, Norwegię, do dzielenia się pieniędzmi z innymi państwami już pisaliśmy. Ale to nie jedyna jego głupia wypowiedź tego dnia.

REKLAMA

„Mamy załóżmy jakiegoś super-zdolnego informatyka, który totalnie jest skoncentrowany wyłącznie na sobie: maksimum wakacji, jak najwyższe zarobki, zero zainteresowania, no taki hipotetyczny człowiek – mam nadzieję, że nie istnieje. Skoncentrowany tylko na sobie. I mamy np. szewca, który bardzo dużą część swojego czasu poświęca na pomoc wspólnocie lokalnej, ludziom potrzebującym, walczy o człowieczeństwo w tym czy innym wymiarze. Kto jest dla was członkiem elity narodu polskiego, państwa polskiego? No chyba niekoniecznie ten pierwszy” – powiedział premier Morawiecki.

Wypowiedź skomentował poseł Konfederacji Artur Dziambor:

„Kolejny HIT! To musiało być jakieś dobre spotkanie! Po bogatych Norwegach oberwało się zdolnym informatykom. Pogarda tego człowieka i jego rządu dla ludzi, których nie zdiagnozowali jako 'swój’ elektorat jest niesamowita” – napisał Dziambor.

Morawiecki, jako były doradca Donalda Tuska, wszedł pięknie w jego buty i dzieli Polaków na tych, których uważa za lepszych i na tych gorszych.

Jak widać gorszy jest ten bardziej ambitny, pracowity, rozwijający się, czyli typ człowieka, który od wieków zawsze ciągnie ludzkość do przodu. Tu Morawiecki posłużył się informatykiem, ale wyraźnie widać jacy ludzie nie podobają się rządzącym – ci najbardziej niezależni.

Premier Morawiecki jest człowiekiem inteligentnym, więc jego wypowiedź jest jeszcze większym złem niż się wydaje, bo to czysto polityczna zagrywka, wskazywanie „tych złych” czyli dzielenie Polaków. A właśnie na tym zależy wrogom Polski – żebyśmy byli podzieleni, nie rozwijali się, byli żebrakami Europy i świata.

Premier Morawiecki dobrze wie, że tylko ambitni, pracowici i rozwijający się ludzie budują dobrobyt swój, swojej rodziny a przez to swojego państwa. Szczując na takich ludzi zachowuje się jak wróg Polski.

Człowiek, który ciężko pracuje i jest najlepszy w swoim fachu, oferuje produkty czy usługi dobrej jakości i m.in. dzięki temu tańsze. Społeczeństwo tylko zyskuje kiedy dostaje dobry i tani produkt – wszyscy się bogacą, bo lepszy i tańszy produkt sprzedaje się i potrzeba rąk do pracy; bo służy dłużej i lepiej więc zaoszczędzone dzięki niemu pieniądze możemy wydać na inne rzeczy. O wpływach podatkowych czy rozwoju na wielu szczeblach – od osobistych do ogólnospołecznych – nie wspominając.

A jak ktoś nie przykłada się do pracy, to jego produkt czy usługa będzie gorsza, a przez to wszyscy stracą. I tak samo to działa na poziomie lokalnego szewca i globalnego informatyka.

Na uzależnianiu Polaków od państwowej jałmużny, to my zbudujemy co najwyżej wesoły dom biednych starców i żadna Rosja nie będzie potrzebna żeby nas pobić – sami się unicestwimy.

Morawiecki przechodzi sam siebie. Kompromitacja goni kompromitację. Nie uwierzysz, co tym razem powiedział [VIDEO]

REKLAMA