Magdalena Rzeczkowska/fot. Ministerstwo Finansów, CC BY 3.0
Magdalena Rzeczkowska/fot. Ministerstwo Finansów, CC BY 3.0
REKLAMA
Podczas Ogólnopolskiego Kongresu Dialogu Młodzieżowego z ust premiera rządu warszawskiego Mateusza Morawieckiego padły kuriozalne słowa na temat Norwegii. Najwyraźniej jednak nie był to tylko jednorazowy „odlot” szefa Rady Ministrów, a część szerszej narracji. W podobnym tonie wypowiedziała się bowiem minister finansów Magdalena Rzeczkowska.

Podczas Ogólnopolskiego Kongresu Dialogu Młodzieżowego z ust Morawieckiego padło wiele zaskakujących słów. Premier rządu warszawskiego przyznał, że PiS realizuje politykę społeczną, którą można uważać za lewicową. Ponadto wzywał także Norwegię, by „podzieliła się” zyskami z gazu.

– Norwegia wręcz żeruje na sytuacji po wywołanej przez Putina wojnie. Oni powinni się tym (gazem – red.) błyskawicznie podzielić – ocenił.

REKLAMA

– Zyski z ropy i gazu małego, pięciomilionowego państwa jakim jest Norwegia, przekroczą 100 miliardów euro. Piszcie do waszych młodych przyjaciół w Norwegii: oni powinni się podzielić tym nadmiarowym gigantycznym zyskiem. Drodzy norwescy przyjaciele, to nie jest normalne, to nie jest sprawiedliwe – bajdurzył Morawiecki.


CZYTAJ WIĘCEJ: Morawiecki przechodzi sam siebie. Kompromitacja goni kompromitację. Nie uwierzysz, co tym razem powiedział [VIDEO]


Jak się okazało, nie były to wyłącznie kuriozalne słowa premiera rządu warszawskiego, ale najwyraźniej taka jest „koncepcja” władz w Polsce. Socjaliści z rządu PiS żądają, by inne państwa „dzieliły się” „ponadprzeciętnymi”, czy wręcz „nadmiarowymi” zyskami.

Potwierdzają to słowa szefowej resortu finansów Magdaleny Rzeczkowskiej. – To właściwy czas, aby zacząć głośno mówić o solidarity windfall tax w krajach czerpiących ponadprzeciętne zyski ze sprzedaży surowców energetycznych na wsparcie Ukrainy, o czym wspomniał wczoraj Premier Mateusz Morawiecki. Pojawiają się takie sygnały, że część norweskiej klasy politycznej ideę takową uważa za słuszną – stwierdziła w niedzielę.

– Przekładając logikę opodatkowywania nadmiarowych zysków koncernów energetycznych na potrzeby sfinansowania działań osłonowych w poszczególnych krajach, na arenę międzynarodową, można pokusić się o stwierdzenie, że w obliczu napaści Rosji na Ukrainę kraje czerpiące wysokie dochody ze sprzedaży gazu, czy ropy naftowej, w ramach szeroko pojętej solidarności międzynarodowej z wyniszczaną Ukrainą, mogłyby część środków z nadmiarowych zysków przekazać na wsparcie i odbudowę gospodarki naszego wschodniego sąsiada – rozwijała absurdalną tezę.

– Tym bardziej, że np. w analizie OECD odnośnie wpływu konfliktu na Ukrainie na gospodarkę światową znalazła się rekomendacja wskazująca windfall tax nakładane na koncerny energetyczne, jako jedno z możliwych źródeł sfinansowania wsparcia gospodarstw domowych, które najbardziej zostaną dotknięte przez podwyżki cen energii – dodała szefowa resortu finansów.

Źródła: NCzas/PAP

REKLAMA