Mateusz Morawiecki Źródło: Twitter/Kancelaria Premiera
Mateusz Morawiecki Źródło: Twitter/Kancelaria Premiera
REKLAMA
Mateusz Morawiecki, szef pisowskiego rządu w Warszawie, pochwalił się w Davos, że w Polsce powstał „unikalny model gospodarczy”. Warszawski polityk przestrzegał także przed antyukraińską „skrajną prawicą”.

Morawiecki w Davos

Premier warszawskiego rządu, który przebywa w poniedziałek w Davos na Światowym Forum Ekonomicznym został zapytany przez TVP Info o to, w jakim stopniu Polska jest atrakcyjna dla inwestorów.

– Polska stworzyła w ostatnich kilku latach bardzo unikalny model gospodarczy, nasz system podatkowy dostosowaliśmy do przyciągania inwestorów, którzy chcą inwestować w innowacje, zaawansowane technologie, centra badań i rozwoju – podkreślił.

REKLAMA

Według premiera, „to wszystko tworzy bardzo dobrą mieszankę z punktu widzenia Polski”.

– Oczywiście bardzo utalentowani pracownicy, ale także cały system podatkowy, gospodarczy, który sprzyja promocji innowacji – zaznaczył.

Morawiecki przypomniał, że kilka lat temu podczas szczytu w Davos rozmawiał z kierownictwem firmy AstraZeneca. – Po tamtej rozmowie, kierownictwo AstraZeneca zdecydowało się na stworzenie (w Polsce) wielkiego centrum badań i rozwoju – zauważył.

Jak dodał, w Davos spotka się „z prezesami największych firm świata, takich jak Google czy Intel”. Według Morawieckiego przyciąganie dużych inwestycji jest potrzebne po to, aby „polscy inżynierowie, technicy, project menagerowie i inni specjaliści mogli jak najwięcej zarabiać”.

– O to chodzi w naszym modelu gospodarczym – podkreślił.

Ukraińcy się Polsce opłacają, a pieniądze na nich nie są ważne

Szef rządu ocenił, że tematyka związana z uchodźcami jest czasem „niepotrzebnie podkręcana” przez „partie skrajnie prawicowe”.

– Mówią, że ponosimy jakieś koszty związane z uchodźcami z Ukrainy. Otóż chcę powiedzieć, że jak policzymy już wydawane przez nich pieniądze, płacone przez nich podatki, to już dzisiaj zaryzykowałbym taka tezę, że Polska nie tylko nie traci, ale Ukraińcy pracują na rzecz Polski – powiedział Morawiecki. Dodał, że ich bliscy walczą u siebie w kraju, po to, żeby Polska „nie wpadła w niewolę rosyjską”.

Jeśli chodzi z kolei o pieniądze z UE, to – jak mówił szef rządu – są to środki „przesuwane z jednego budżetu do drugiego”.

– Na razie one za duże nie są, ale to nie jest najważniejszy problem dzisiaj. Najważniejszy problem jest ten, żebyśmy w solidarny sposób pracowali nad pakietem sankcji ekonomicznych, bo tylko to jest w stanie powstrzymać ten walec machiny wojennej Putina – podkreślił Morawiecki.

Premier został też zapytany o niedzielną zapowiedź prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego złożenia w tamtejszym parlamencie projekt ustawy przyznającej Polakom specjalny status prawny w tym kraju. W ocenie Morawieckiego, to „bardzo piękny skutek” wizyty prezydenta Andrzeja Dudy w Ukrainie.

– Odniósł ogromny sukces podczas swoje wizyty w Kijowie. Jego przemówienie w parlamencie w Kijowie, owacje na stojąco. Naprawdę bardzo serdecznie dziękuję panu prezydentowi Andrzejowie Dudzie, bo to była wielka, historyczna wizyta. Myślę, że Ukraińcy i rząd ukraiński podobnie na patrzą – stwierdził premier.

Jego zdaniem, propozycja dotycząca nadania Polakom specjalnego statusu może być formą wdzięczności za to, co nasz kraj dziś robi dla Ukrainy.

Forum Davos

Tegoroczne Światowe Forum Ekonomiczne poświęcone najważniejszym problemom, m.in. wojnie na Ukrainie, pandemii Covid-19, zmianom klimatu i kryzysom ekonomicznym. W spotkaniu weźmie udział blisko 2500 osób – polityków, przedstawicieli biznesu, organizacji pozarządowych i naukowców.

Spotkania światowych przywódców i liderów biznesu odbywają się w szwajcarskim kurorcie od 1971 roku. Tegoroczny szczyt w Davos planowany był na styczeń, jednak obrady przeniesiono w grudniu na nieokreślony termin z uwagi na rosnącą liczbę zakażeń wariantem koronawirusa Omikron.


Warszawscy politycy i urzędnicy w Davos:


Źródło: PAP

REKLAMA