Jakub Kulesza i Janusz Korwin-Mikke / Fot. PAP
Jakub Kulesza i Janusz Korwin-Mikke / Fot. PAP
REKLAMA
Jakub Kulesza w wywiadzie radiowym przedstawił postulaty Wolnościowców. Wskazał, czym nowe ugrupowanie w strukturach Konfederacji będzie się różnić od innej wolnościowej partii – KORWiN.

Partia Wolnościowcy, którą założyli „rozłamowcy” z KORWiN-y, czyli Artur Dziambor, Jakub Kulesza i Dobromir Sośnierz, oficjalnie wystartowała na początku tego tygodnia.

Na konferencji prasowej posłowie ogłosili trzy główne filary, na których ma opierać się program partii.

REKLAMA

W postulatach sporo haseł wolnościowych i zbieżnych z tymi, które posłowie reprezentowali w partii KORWiN. Czym zatem programowo będą się różnić te ugrupowania?

KORWiN i Wolnościowcy – różnice

W audycji radiowej „Siódma 9” na to zasadnicze pytanie próbował odpowiedzieć Jakub Kulesza.

W całej Konfederacji na tle reszty Sejmu wyróżniamy się tym, że jesteśmy zdecydowanymi zwolennikami obniżki podatków i redukcji wydatków publicznych. Z Partią KORWiN mamy natomiast różnicę na polu podejścia do demokracji. (…) Jednym z naszych postulatów jest rozszerzenie narzędzi demokracji bezpośredniej na wzór szwajcarski. Uważamy, że budowanie świadomego społeczeństwa obywatelskiego poprzez danie wolności oraz odpowiedzialności obywatelom, pomoże zwiększyć zakres wolności osobistej i gospodarczej – mówił przewodniczący koła poselskiego Konfederacji.

Wskazał też, że Wolnościowcy będą inaczej niż KORWiN podchodzić do polityki zagranicznej.

Sprzeciwiamy się wszelkim formom autorytarnych rządów i ścisłej współpracy z takimi reżimami, uznając, że w przyszłości mogą one zagrażać wolnemu światu – powiedział.

Wolnościowcy i KORWiN – podobieństwa

Jednocześnie przyznał, że dużo, właściwie większość, postulatów będzie zbieżnych z partią sterowaną przez Janusza Korwin-Mikkego.

Przede wszystkim państwo nie powinno być państwem nadopiekuńczym. Nie powinno wtrącać się w nasze życie. Politycy nie powinni się np. zajmować tym, co spożywamy, co robimy w wolnym czasie – powiedział Kulesza.

W kwestii walki z inflacją Kulesza przekonywał, że w pierwszej kolejności należy ograniczyć wydatki publiczne. Przekonywał też, że to nie Putin stoi za inflacją, jak od kilku tygodni wmawia na prawo i lewo PiS, lecz przede wszystkim dodruk pustego pieniądza.

Skończyłbym z 500 plus i trzeba zlikwidować większość instytucji publicznych, które powstają jak grzyby po deszczu. W zasadzie na każdym posiedzeniu Sejmu powoływana jest ustawą jakaś kolejna niepotrzebna fundacja, instytucja czy spółka. Wstrzymałbym też wszystkie obietnice rozdawania kolejnych 14, 15 emerytur – mówił Kulesza i to z pewnością podobieństwa, jakie łączyć będą Wolnościowców i KORWiN w Konfederacji.

REKLAMA