
Już niedługo kierowcy będą się chwytać za portfele. Pod pretekstem walki z piratami drogowymi firmy ubezpieczeniowe będą miały dostęp do historii mandatów i punktów karnych w bazie CEPiK do dwóch lat wstecz. Ceny OC dla popełniających wykroczenia drogowe pójdą w górę – „nawet o kilkaset procent”.
Od 17 czerwca 2022 roku firmy ubezpieczeniowe otrzymają dostęp do danych kierowców. W rezultacie wysokość składki za obowiązkowe ubezpieczenie komunikacyjne – OC – będzie powiązana z punktami karnymi i mandatami. Ma to służyć walce z piratami drogowymi.
Takiego rozwiązania domagała się branża ubezpieczeniowa. Dla kierowców popełniających najcięższe wykroczenia drogowe oznacza to wzrost składek „nawet o kilkaset procent”.
Wiceszef sejmowej Komisji Infrastruktury Jerzy Polaczek ocenił, że takie rozwiązanie ma pozwolić na „bardziej sprawiedliwe obliczanie składek”. Wcześniej parlamentarzysta już na pierwszym w tym roku posiedzeniu Komisji odtrąbił sukces drakońskich podwyżek mandatów. Jak się okazało, wyższe kary nie poprawiły jednak bezpieczeństwa na drogach.
CZYTAJ WIĘCEJ: Katastrofalne skutki zmian PiS. Sośnierz: „Znowu mieliśmy rację” [VIDEO]
Teraz Polaczek przekonywał, że wyższe składki ograniczą piractwo drogowe.
– Nowe rozwiązania będą premiowały kierowców, którzy – uczestnicząc w ruchu – zachowują przepisy drogowe i jeżdżą zgodnie z dopuszczalnymi prędkościami w poszczególnych kategoriach dróg. Regulacje dotyczące zróżnicowania ubezpieczeń dla osób, które mają na koncie wiele naruszeń, mają służyć zróżnicowaniu stawek. Jest to praktyka obowiązująca już w niektórych państwach europejskich. Ta regulacja służy płaceniu niższych składek dla tych, którzy jeżdżą bezpieczniej – powiedział.
Źródła: radiomaryja.pl/NCzas