Orlen - zdjęcie ilustracyjne. / foto: wikimedia
Orlen - zdjęcie ilustracyjne. / foto: wikimedia
REKLAMA
Orlen wymienia na stacjach benzynowych pylony wskazujące cenę paliwa na takie, by pomieściły cztery cyfry. Czy to zapowiedź, że już niebawem zapłacimy za benzynę czy diesla ponad 10 złotych za litr?

Wymianę pylonów jako pierwszy ujawnił portal epoznan.pl.

Do artykułu dołączono zdjęcia podobno tej samej stacji benzynowej w Poznaniu. W marcu na pylonach były trzy miejsca na cyfry wskazujące cenę, a teraz są już miejsca cztery.

REKLAMA

Ceny benzyny w ostatnim czasie szaleją. Za Pb98 płacimy już ponad 8 zł za litr. Ledwie w połowie tego tygodnia średnia cena za podstawową Pb95 sięgnęła 7,50 zł, a po kilku dniach na niektórych stacjach już zbliża się do 8 zł za litr.

Po tym, gdy ujawniono, że Orlen wymienia pylony, internauci wrzucają zdjęcia ukazujące na różnych stacjach nowe wyświetlacze.

Państwowy koncern paliwowy wydał specjalne oświadczenie w tej sprawie. Do „dyszki za litr” się nie odniósł.

„Wymiana pylonów dotyczy wyłącznie kilku z ponad 1800 stacji. Testujemy możliwość prezentacji dodatkowych informacji, w tym oznaczeń zgodnych z przepisami UE. Nowe pylony pojawią się również na stacjach w Krakowie i ma to związek z uchwałą krajobrazową wchodzącą w życie 1 lipca” – napisano w oświadczeniu na Twitterze.

Dziwnym trafem jednak wymiana wyświetlaczy zbiega się z rekordowymi cenami, a należy pamiętać, że czasowo obniżony jest VAT na paliwo do 8 proc. Ten ma obowiązywać do końca lipca.

Czyżby Orlen troszczył się o Polaków w taki sposób, by cena benzyny zmieściła się na wyświetlaczu?

CZYTAJ TAKŻE: Propaganda jak w Korei Północnej. TVP pokazuje w materiałach stare ceny paliw na Orlenie

REKLAMA