Konferencja Konfederacji na Placu Wolności w Poznaniu.
Konferencja Konfederacji na Placu Wolności w Poznaniu. / Fot. PAP
REKLAMA

Konfederacja kontynuuje spotkania z mieszkańcami różnych polskich miast. W Poznaniu przedstawiciele prawicowego ugrupowania wskazywali m.in., jakie kroki należy podjąć, by zwrócić Polakom część wolności i zastopować szalejącą inflację oraz drożyznę.

Inflacja w Polsce przekroczyła 15 proc. w ujęciu rocznym, a wiadomo, że to nie koniec rosnących cen. Już nawet NBP przyznaje, że szczyt inflacji nastąpi dopiero na przełomie roku, a w czarnym scenariuszu inflacja może wynieść nawet 27 proc.

REKLAMA

Dla Polaków największą bolączką nadchodzącego sezonu jesienno-zimowego będą ceny ogrzewania oraz prądu. Te mają drastycznie wzrosnąć.

Film dokumentalny o dramatycznych wydarzeniach w Jedwabnem
Prenumerata NCZ! z książką GRATIS!

Podczas konferencji prasowej Konfederacji w Poznaniu Witold Stoch przytoczył, że w styczniu 2021 r. ceny prądu dla gospodarstwa domowego od PGNiG wynosiły 34 grosze za kilowatogodzinę netto. Do tego 4,88 zł opłaty handlowej. Tymczasem w styczniu 2022 r. cena dla gosp. domowego sięgnęła złotówki, a w lipcu wyniosła 1,39 zł. Oznacza to wzrost o 400 procent.

Zdaniem Michała Wawera dzieje się tak, bo rynek energii jest jednym z najbardziej uregulowanych i upaństwowionych. A na rachunek wpływa nie tylko faktyczne zużycie prądu, lecz dodatkowe czynniki w postaci opłat dystrybucyjnych i handlowych oraz podatków narzucanych zarówno przez polskie władze, jak i Unię Europejską.

Niestety to, że w Polsce likwidowana jest produkcja węgla i w coraz większym stopniu ściągamy i surowce i energię elektryczną z zagranicy to efekt działań rządu. Konfederacja od lat powtarza, że powinniśmy inwestować w wydobycie węgla w Polsce i nowe czyste technologie węglowe. Rząd wbrew swoim deklaracjom przyjmuje taktykę dokładnie przeciwną. Co roku płacone są grube miliardy za to, żeby w Polsce były zamykane kopalnie. Nie dziwne więc, że ceny produkcji prądu są w Polsce wysokie – mówił Wawer.

Anna Bryłka wskazała, że właściwie „od ręki” można by zlikwidować tzw. zielone certyfikaty oraz opłatę mocową, dzięki czemu finalna cena na rachunkach byłaby niższa.

CZYTAJ TAKŻE: Sprzeczne działania rządu. Polacy słono za to płacą

Z kolei Grzegorz Braun przekonywał, że Polakom należy przywrócić wolność gospodarczą i równość wobec prawa.

Nie wymyślamy prochu. W zaktualizowanym programie Konfederacji „Po stronie Polski”, odnoszącym się do bieżących wyzwań, nie ma genialnych pomysłów z kosmosu. (…) My chcemy, żeby to Polacy byli swoim wielkim projektem. Żeby polskie rodziny realizowały wielkie projekty na swoją miarę, a państwo, które traktujemy bardzo poważnie, jest od tego, żeby zapewniać to, czego indywidulanie zapewnić sobie nie możemy. To bezpieczeństwo, równość dostępu do rynków, równe reguły gry dla wszystkich. Jesteśmy zaciekłymi przeciwnikami zmieniania reguł w trakcie rozgrywki. A przecież one się zmieniły. Wstępowaliśmy do innego eurokołhozu, rzeczywistość się zmienia i trzeba dostosowywać do niej zawsze polską, zawsze narodową, zawsze wolnościową i cywilizowaną politykę – powiedział parlamentarzysta.

REKLAMA