
Nowy, kosztujący 6 miliardów złotych blok w Elektrowni Jaworzno, który z założenia ma być jednym z filarów bezpieczeństwa energetycznego kraju, raportuje ubytki mocy. Są ogromne problemy z dostępnością i jakością węgla.
Problemy notuje nie tylko Jaworzno, ale większość bloków energetycznych w kraju. Według relacji portalu energetyka24, nastąpiły już nieplanowane wyłączenia czterech bloków w Kozienicach, dwóch w Połańcu i jednego w Opolu.
Jaworzno. Ubytek mocy
Dziennikarze „Business Insider Polska” dotarli do wewnętrznej korespondencji między kierownictwem elektrowni w Jaworznie, a spółką Rafako, która blok zbudowała i wspiera jego działanie.
Pismo wysłano 15 lipca. Poinformowano w nim, że w tej chwili są kłopoty z dostawami odpowiedniego jakościowo węgla, który jest niezbędny do prawidłowego funkcjonowania bloków.
Właściwy węgiel miał dostarczać państwowy Tauron, ale tego nie robi. Dlaczego? Zgodnie z ujawnioną treścią pisma, spółka „nie wywiązuje się ze swoich obowiązków z różnych przyczyn, między innymi związanych z praktycznie całkowitym zatrzymaniem wydobycia w kopalni Sobieski (dostawy na poziomie ok. 5 tys. ton węgla na miesiąc), utrudnioną produkcją w innych kopalniach, wojną w Ukrainie i embargiem nałożonym na węgiel rosyjski”.
Przedstawiciel Rafako wskazuje, problemy z dostawą węgla zaczęły się w maju br. Do Jaworzna zaczął przyjeżdżać gorszej jakości węgiel, który „oddziałuje negatywnie na sam proces spalania i na urządzenia bloku”.
„Węgiel, który został podawany na zasobniki, zawierał szereg nieczystości stałych, które w ogóle nie powinny mieć miejsca, co powodowało szereg nieplanowych odstawień urządzeń i ich awarii, co wpływało na ograniczenia w możliwości pełnego wykorzystania potencjału bloku do wykonania prac zgodnie z założonym harmonogramem. Powyższe okoliczności zostały udokumentowane” – czytamy.
Autor korespondencji stwierdza, Tauron był świadomy tego, że dostarcza gorszej jakości węgiel do elektrowni.
Co więcej, w piśmie czytamy, że elektrownia najprawdopodobniej będzie musiała mierzyć się z problemem braku dostaw paliwa zimą.
Wszystko to spowodowało, że w środę, 20 lipca doszło do ubytku mocny na jednym z bloków Elektrowni Jaworzno. W adnotacji zapisano: „brak paliwa”.
Na niespotykaną dotąd szczerość zdobył się Tauron, który w swoim zgłoszeniu jako przyczynę ubytku mocy w najnowszym bloku w Elektrowni Jaworzno obok utartej już w branży "przerwy spowodowanej warunkami eksploatacji" dopisał "brak paliwa". pic.twitter.com/N43PkLzCiY
— Jakub Czułba (@JakubCz1978) July 20, 2022
Państwowy Tauron zapewnia z kolei, że wszystko jest w porządku i nie ma o co kruszyć kopii.
2/2 Informacje @spolka_RAFAKO to próba straszenia opinii publicznej i wymuszenia decyzji biznesowych. Blok #910MW jest ważnym elementem systemu, a #TAURON zrobi wszystko, by zadbać o bezpieczeństwo energetyczne Polski. @MAPGOVPL @KPRM_CIR
— TAURON (@TauronPE) July 21, 2022
Zaczęło się. Naimski wyleciał z rządu. Wojna na oświadczenia. Morawiecki tymczasowym premierem?