Archie Battersbee Źródło: Twitter
Archie Battersbee Źródło: Twitter
REKLAMA

Wielka Brytania. 12-latek, który wziął udział w wyzwaniu na Tik Toku – tzw. blackuot challenge – zapadł w śpiączkę. Rodzice wyczerpali drogę prawną w walce o podtrzymywanie funkcji życiowych syna. Chłopak wbrew ich woli zostanie odłączony od aparatury podtrzymującej życie.

Archie Battersbee stracił przytomność 7 kwietnia 2022 roku po tym, jak wziął udział w popularnym wśród dzieci i młodzieży wyzwaniu na Tik Tiku. Chodzi o tzw. blackout challenge.

REKLAMA

Blackout challenge. Niebezpieczne wyzwanie na Tik Toku

Blackout challenge to wyzwanie na Tik Toku, które polega na podduszaniu się tak długo, aż straci się przytomność. Choć brzmi to absurdalnie, to dzieci i młodzież na całym świecie robią to i wrzucają filmiki do sieci. Niestety – dla Archiego Battersbee’ego ta „zabawa” zakończyła się śpiączką.

Film dokumentalny o dramatycznych wydarzeniach w Jedwabnem

Wziął udział w zabawie na Tik Toku i zapasł w śpiączkę. Rodzice walczą o życie 12-latka

Lekarze stwierdzili, że 12-latek ma uszkodzony pień mózgu i chcą odłączyć go od aparatury podtrzymującej życie. Z taką decyzją nie zgadzają się rodzice, którzy postanowili walczyć o życie syna. 3 sierpnia Europejski Trybunał Praw Człowieka odrzucił ich wniosek o odroczenie odłączenia. Rodzicom chłopaka wyczerpały się prawne możliwości walki o nieodłączanie Archiego od aparatury.

Rodzice 12-latka chcieli przenieść go do hospicjum. Ich wniosek został jednak odrzucony, bo według ekspertów z Królewskiego Szpitala w Londynie, stan chłopaka jest zbyt niestabilny, by móc przenieść go do innej placówki. Brzmi to kuriozalnie w zestawieniu z faktem, że ci sami lekarze chcą 12-latka odłączyć od aparatury podtrzymującej życie.

Niebezpieczne wyzwanie na Tik Toku. Zmarło co najmniej siedmioro dzieci

Blackout challenge to wyjątkowo niebezpieczna zabawa. W wyniku tiktokowego wyzwania zmarło już co najmniej siedmioro dzieci. Ośmioletnia Lalani Erika Walton oraz dziewięcioletnia Arriani Jaileen Arroyo z USA zmarły w ubiegłym roku. Ich rodzice zamierzają pozwać platformę, którą obwiniają za narażanie dzieci na śmierć. To specjalny algorytm na Tik Toku polecał dzieciom nagrywanie wyzwania.

REKLAMA