Janusz Korwin-Mikke. / foto: screen YouTube: namzalezy.pl
Janusz Korwin-Mikke. / foto: screen YouTube: namzalezy.pl
REKLAMA

Janusz Korwin-Mikke, prezes partii KORWiN i poseł Konfederacji, uważa, że reakcja Chin na wizytę Nancy Pelosi w Republice Chińskiej na Tajwanie była przesadzona.

Nancy Pelosi, spikerka Izby Reprezentantów Stanów Zjednoczonych, wylądowała 2 sierpnia w Republice Chińskiej na Tajwanie, czym wywołała ostrą reakcję Chin Ludowych. Sprawę skomentował w mediach społecznościowych Janusz Korwin-Mikke.

REKLAMA

Korwin-Mikke: Nie ma „Tajwanu”

„Wyjaśniam: Chińska Republika Ludowa powinna zagrozić USA zerwaniem stosunków [za wizytę Nancy Pelosi na Tajwanie]” – napisał w mediach społecznościowych Janusz Korwin-Mikke.

Film dokumentalny o dramatycznych wydarzeniach w Jedwabnem

Lider prawicy wyjaśnił też pewną kwestię, na którą nie zwraca się uwagi w polskich mediach: „Nie ma żadnego „Tajwanu”, jest Republika Chińska” – napisał polityk.

Wielu internautów zaczęło wyrzucać Korwin-Mikkemu, że odmawia uznania Tajwanu, czym tylko pokazali, jak małą mają wiedzę. „Republika Chińska” to oficjalna nazwa tego państwa – nieważne, czy ktoś je uznaje, czy nie. Z kolei „Tajwan” to wyspa.

Korwin-Mikke: Pekin przesadził

Janusz Korwin-Mikke twierdzi, że USA prowokuje Republikę Chińską na Tajwanie, co może doprowadzić do ostrej reakcji Chin Ludowych. Jednocześnie polityk uważa, że sposób, w jaki zareagował komunistyczny rząd Chin, był przesadzony.

„Tak jak pisałem: reakcja Pekinu na wizytę p.Nancy Pelosi była przesadzona – ale teraz Chińska Republika Ludowa zrywa rozmowy z USA. Jeszcze jedna prowokacja – a zerwą stosunki dyplomatyczne i USA będą w sytuacji jak sprzed 1973 roku, gdy śp.Ryszard Nixon usilnie dążył do tych stosunków nawiązania…” – napisał prezes partii KORWiN.

Rosjanie werbują więźniów i przedstawicieli mniejszości? Nowe doniesienia

REKLAMA