
Federalny sąd apelacyjny w Teksasie podtrzymał w piątek prawo, które ma na celu ograniczenie cenzury przez platformy mediów społecznościowych.
Orzeczenie teksańskiego sądu apelacyjnego to wielkie zwycięstwo Republikanów, którzy oskarżają firmy takie jak Twitter i Facebook o ograniczanie wolności słowa. Eksperci przewidują, że batalia może zakończyć się dopiero w Sądzie Najwyższym USA.
Teksańskie prawo, które próbowały zaskarżyć platformy mediów społecznościowych, reguluje działanie social-mediów z ponad 50 milionami użytkowników miesięcznie, w tym Google’a, Facebooka i Twittera. Ustawa, którą podpisał gubernator Greg Abbott zakazuje ograniczania wolności wypowiedzi użytkowników ze względu na ich poglądy.
Platformy zaskarżające nowe prawo powoływały się na pierwszą poprawkę do amerykańskiej Konstytucji, która gwarantuje wolność słowa, twierdząc, że mają one przez nią wolność do cenzurowania wypowiedzi. Sędzia odrzucił tę pokrętną interpretację.
Cenzura w mediach społecznościowych w Polsce
W sobotę 20 sierpnia kanał telewizji internetowej wRealu24 został usunięty przez serwis YouTube. Zniknął również profil zapasowy wRealu24 2. O ile wcześniej dochodziło do aktów cenzury pod postacią tymczasowych banów, tak teraz telewizja po prostu wyparowała z platformy. Przypomnijmy, że stację Marcina Roli oglądały codziennie setki tysięcy Polaków.
W związku z tymi wydarzeniami politycy Konfederacji zorganizowali w Sejmie konferencję prasową poświęconą cenzurze tzw. Big Tech, czyli globalnych korporacji, które rzecz jasna uderzają w środowiska prawicowe i konserwatywne:
Jacek Wilk masakruje YouTube ws. blokady wRealu24: „Łamie polską Konstytucję!”






![„Tam giną ludzie, bo ktoś się uczy”. Były ordynator w Szpitalu Południowym ujawnił szokujące kulisy [VIDEO]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/06/Jedrzejewski-100x70.jpg)
![Obie Konfederacje ze wzrostem poparcia. PiS traci, ale trzyma się mocno na drugim miejscu [SONDAŻ]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/03/mentzen-braun-kaczynski-ok-100x70.jpg)
