Ambasador Rosji w Polsce o nielegalności działań Putina: „To bzdury i fake newsy propagandy kijowskiej”

Siergiej Andriejew. Foto: PAP/ Tomasz Gzell
Siergiej Andriejew. Foto: PAP/ Tomasz Gzell
REKLAMA

Ambasador Rosji w Polsce Siergiej Andriejew otrzymał w poniedziałek od wiceministra spraw zagranicznych Marcina Przydacza opinię dotyczącą nielegalnych decyzji prezydenta Władimira Putina ws. aneksji terytoriów Ukrainy – przekazał rzecznik MSZ Łukasz Jasina.

W piątek Putin ogłosił włączenie do Rosji czterech ukraińskich obwodów: donieckiego, ługańskiego, zaporoskiego i chersońskiego, na terenie których w dniach 23-27 września odbyły się sfingowane referenda w tej sprawie.

REKLAMA

W piątek po południu polskie MSZ w oświadczeniu podkreśliło, że „ukraińskie obwody chersoński, doniecki, ługański i zaporoski pozostają w świetle prawa międzynarodowego częścią Ukrainy”. „RP nie uznaje i nie uzna wyników pseudoreferendów, przeprowadzonych na tych obszarach” – oświadczył resort dyplomacji.

W poniedziałek przed południem MSZ wezwało do swojej siedziby rosyjskiego ambasadora Siergieja Andriejewa. Wiceminister spraw zagranicznych Marcin Przydacz wręczył mu protest w związku z bezprawną, jednostronną decyzją o aneksji części ukraińskich ziem.

Po tym jak Andriejew opuścił budynek przy al. Szucha, rzecznik MSZ Łukasz Jasina podkreślił, że w poniedziałek, w ramach wspólnej akcji protestacyjnej, państwa Unii Europejskiej wzywają ambasadorów Federacji Rosyjskiej.

„Dziś wzywa się ambasadorów Federacji Rosyjskiej w państwach Unii Europejskiej. My także pana ambasadora wezwaliśmy, aby wyrazić nasze stanowisko wobec nielegalnych decyzji prezydenta Władimira Putina aneksji również nielegalnej terytoriów Ukrainy, a także tego, co się dzieje od dłuższego czasu, ale w ubiegłym tygodniu w bardzo mocny sposób się działo” – powiedział dziennikarzom Jasina.

Jak wskazał, chodzi o formułowanie przez Federację Rosyjską „gróźb pod adresem pokoju światowego, w tym także pod adresem naszego państwa”.

Jasina, odpowiadając na pytania dziennikarzy, powiedział, że nie ma w tej momencie planów wydalenia z Polski rosyjskiego ambasadora. Dodał, że w Moskwie pozostaje dalej polski ambasador.

Po wyjściu z MSZ, Andriejew powiedział, że wiceminister Przydacz przedstawił mu polskie stanowisko ws. ostatnich decyzji Putina dotyczących czterech ukraińskich obwodów. „Dziś i jutro odbędzie się ratyfikacja tych regionów i te cztery byłe ukraińskie regiony na zawsze zostaną terytorium Federacji Rosyjskiej” – ocenił rosyjski ambasador.

Gdy dziennikarze stawiali Andriejewowi pytania m.in. o zabijanie cywilów na Ukrainie, nielegalność i jednostronność decyzji o aneksji części ukraińskich ziem czy o przymusową mobilizację w Rosji, rosyjski ambasador odpowiedział: „to bzdury i fake newsy propagandy kijowskiej”.

Andriejew dodał, że przekazał Przydaczowi, jako reakcję strony rosyjskiej, ostatnie wystąpienie Władimira Putina przetłumaczone na język polski.

Przyłączenie okupowanych terytoriów w Donbasie, a także na południu Ukrainy jest trzecim naruszeniem integralności terytorialnej sąsiedniego kraju formalnie zatwierdzonym przez Kreml. W marcu 2014 r. Rosja dokonała aneksji Półwyspu Krymskiego, natomiast 21 lutego, na trzy dni przed inwazją na Ukrainę, Putin ogłosił uznanie samozwańczych Donieckiej i Ługańskiej Republiki Ludowej za niepodległe państwa. Rzekoma „obrona rosyjskojęzycznej ludności Donbasu” posłużyła następnie jako propagandowe uzasadnienie wojny.

Rosyjskie linie lotnicze na skraju upadku. Wszystko przez mobilizację

REKLAMA