Syn Durczoka nie chce spadku po ojcu. Zrezygnował przez…

Kamil Durczok/Fot. PAP
Kamil Durczok/Fot. PAP
REKLAMA
Syn Kamila Durczoka nie przyjmie spadku po zmarłym ojcu. To już oficjalna i ostateczna decyzja.

O takiej decyzji spekulowano od jakiegoś czasu. Jak donosi portal „Pomponik”, Kamil Pyfel, jedyny syn śp. Durczoka, już definitywnie zrzekł się spadku.

A to dlatego, że znany przed laty dziennikarz pozostawił po sobie przede wszystkim długi i wiele niezałatwionych spraw.

REKLAMA

Ewentualna walka o resztki majątku, czyli dom w Szczyrku, pół mieszkania w Katowicach, samochód czy prawa do zysków ze sprzedaży albo ekranizacji książek, wobec koniecznej walki z komornikami i bankami, staje się nieopłacalna. Gdyby przejął pozostawiony majątek, musiałby spłacić długi ojca.

O problemach finansowych śp. Durczoka media rozpisywały się od wielu miesięcy. Chociażby firma Coal Minders w ciągu dwóch lat działalności wykazała 3,57 mln zł straty netto. Wobec firmy w czerwcu 2020 roku wszczęto postepowanie komornicze, które nakazał Sąd Rejonowy Katowice Wschód. Szybko od niego jednak odstąpiono, bo spółka nie miała pieniędzy nawet na koszty egzekucyjne.

Dziennikarz Kamil Durczok zmarł 16 listopada 2021 roku.

REKLAMA