„Całe życie poświęcił kontynuowaniu dzieła ojca”. Ukraińcy żegnają syna banderowskiego zbrodniarza Szuchewycza

Jurij Szuchewycz / Foto: Russianname, CC BY-SA 3.0, Wikimedia Commons
Jurij Szuchewycz / Foto: Russianname, CC BY-SA 3.0, Wikimedia Commons
REKLAMA

W wieku 89 lat zmarł Jurij Szuchewycz – dysydent, długoletni więzień polityczny sowieckich Gułagów, syn naczelnego dowódcy Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) Romana Szuchewycza – poinformował we wtorek mer Lwowa Andrij Sadowy. Politycy i instytucje ukraińskie pożegnały „wielkiego” rodaka, syna banderowskiego zbrodniarza. 

„W wieku 89 lat odszedł Jurij Szuchewycz – Bohater Ukrainy, dysydent, członek Ukraińskiej Grupy Helsińskiej. Wieczna pamięć o wielkim Ukraińcu” – napisał Sadowy.

REKLAMA

Prenumerata NCZ! z książką GRATIS!

W podobnym tonie informację tę odnotował także ukraiński odpowiednik IPN-u. Jak czytamy, „w więzieniu Jurij Szuchewycz kontynuował działalność rodziców – walkę o Ukrainę. Ale nie z bronią w ręku, tylko jako działacz praw człowieka. Był członkiem Ukraińskiej Grupy Helsińskiej”.

„Całe życie poświęcił kontynuowaniu dzieła ojca, dowódcy UPA Romana Szucheewicza” – napisał Antoni Geraczenko z ukraińskiego MSW.

Szuchewycza upamiętniła także Rada Najwyższa Ukrainy.

„Los syna dowódcy UPA był dramatycznym świadectwem trudnej konfrontacji z okupacyjnym złem. Jurij Szuchewycz był świadkiem przywrócenia państwowości i rozpoczęcia decydującej walki z odwiecznym wrogiem Ukrainy” – napisał były premier Ukrainy Arsenij Jaceniuk.

Jurij Szuchewycz urodził się 28 marca 1933 roku we wsi Ogłady, w obwodzie lwowskim. Był znanym ukraińskim politykiem, dysydentem, posłem ukraińskiego parlamentu oraz członkiem Ukraińskiej Grupy Helsińskiej.

Spędził 28 lat w więzieniach i obozach ZSRR jako więzień polityczny. W 1990 roku zorganizował i do 1994 roku kierował organizacją UNA-UNSO.

Oddziały kierowanej przez jego ojca Romana Szuchewycza Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) w czasie II wojny światowej dokonały masowych mordów na polskiej ludności na Wołyniu. Szacuje się, że zamordowano tam ok. 100 tys. Polaków.

Tak Ukraina honoruje zbrodniarzy z UPA, którzy mordowali Polaków [FOTO]

Pytany w 2016 roku o zbrodnie ukraińskich nacjonalistów dowodzonych przez jego ojca na polskiej ludności powiedział: „Nie ma takiej ceny, której nie warto było zapłacić za ojczyznę”.

Zdaniem Jurija Szuchewycza zbrodnie, do których dochodziło począwszy od 1943 r. na Wołyniu, były nie do uniknięcia. – Ani ukraińska, ani polska strona nie mogły uciec od tej wojny, ona nie mogła się nie zdarzyć – twierdził.

Nie zgadzam się z tym, że to było ludobójstwo, natomiast obie strony, polska i ukraińska dopuściły się zbrodni wojennych. Dziś całą winę składa się na barki Ukraińców, a to nie było tak. Mogę podać mnóstwo przykładów świadczących o winach Polaków – grzmiał syn dowódcy UPA.

W sierpniu 2006 roku prezydent Wiktor Juszczenko nadał Szuchewyczowi tytuł Bohatera Ukrainy.

Według doniesień mediów Szuchewycz zmarł w nocy 22 listopada w Niemczech, gdzie przechodził leczenie.

REKLAMA