Szokujące stanowisko Polski ws. propozycji Niemiec. Prezydent Duda reaguje na oświadczenie ministra Błaszczaka

Prezydent Andrzej Duda. Foto: PAP
Prezydent Andrzej Duda. Foto: PAP
REKLAMA

Kancelaria Prezydenta Andrzeja Dudy zareagowała na szokujące oświadczenie ministra spraw zagranicznych Mariusza Błaszczaka w sprawie sprzętu wojskowego od Niemiec dla wzmocnienia obrony Polski. Narracja jest inna od rządowej.

Po wybuchu rakiety w Przewodowie, w wyniku którego śmierć poniosło dwóch obywateli Polski, Niemcy zaproponowały wsparcie dla Polski obejmujące systemy obrony przeciwlotniczej Patriot i myśliwce Eurofighter, które strzegłyby polskiej przestrzeni powietrznej.

REKLAMA

Szef MSZ Mariusz Błaszczak pierwotnie „z satysfakcją przyjął propozycję niemieckiej” strony. I – jak zapowiadał – zaproponuje, by wyrzutnie Patriot stacjonowały w Polsce przy granicy z Ukrainą.

Prenumerata NCZ! z książką GRATIS!

„Z satysfakcją przyjąłem propozycję niemieckiej minister obrony dot. rozmieszczenia w naszym kraju dodatkowych wyrzutni rakiet Patriot. Podczas dzisiejszej rozmowy telefonicznej ze stroną niemiecką, zaproponuję by system stacjonował przy granicy z Ukrainą” – napisał w poniedziałek (21 listopada) na Twitterze Błaszczak.

W ciągu dwóch dni coś się jednak zmieniło. Najpierw prezes PiS Jarosław Kaczyński udzielił wywiadu PAP, w którym stwierdził, że lepiej, aby wyrzutnie przekazać Ukrainie. Po kilku godzinach Błaszczak dał do zrozumienia, że poniedziałkowe oświadczenie jest nieaktualne.

„Po kolejnych atakach rakietowych Rosji, zwróciłem się do strony niemieckiej, aby proponowane Polsce baterie Patriot zostały przekazane na Ukrainę i rozstawione przy zachodniej granicy. To pozwoli uchronić Ukrainę przed kolejnymi ofiarami i blackoutem i zwiększy bezpieczeństwo przy naszej wschodniej granicy” – napisał Błaszczak w środę (23 listopada) na Twitterze.

Według ustaleń „Wirtualnej Polski” to Kaczyński podjął decyzję, by – prawdopodobnie z powodów politycznych – nie przyjmować na terytorium Polski niemieckich baterii Patriot. Swoją decyzję przekazał Błaszczkowi, a ten pospieszył z informacją na Twittera.

Decyzja ta nie była konsultowana z obozem prezydenta. Z oświadczenia Pawła Szrota, szefa gabinetu Dudy, wynika, że stanowisko prezydenta w tej sprawie jest odmienne od rządowego.

„Pan prezydent uważa, że jeśli te rakiety zostaną w jakiejś formie przekazane przez Niemcy, to niezależnie od tego, w jakim miejscu będą stacjonować, powinny one chronić przede wszystkim polskich obywateli i polskie terytorium. Jeśli wicepremier Mariusz Błaszczak będzie miał inną koncepcję, będzie musiał przekonać do tego pana prezydenta. Rozmów w tej sprawie jeszcze nie było” – przekazał wp.pl Szrot.

Szokujące stanowisko Polski ws. propozycji Niemiec. Bosak pyta: Po co ta komedia?

REKLAMA