Rozdwojenie jaźni. PE przeciwko aborcji selektywnej, ale Polsce każe ją przywrócić

REKLAMA

Parlament Europejski przyjął sprawozdanie roczne za 2022 r. Unijna instytucja żąda, by Polska ponownie zalegalizowała, wbrew Konstytucji, aborcję eugeniczną.

We wtorek europosłowie dyskutowali nad problematyką „praw człowieka i demokracji na świecie” w kontekście sprawozdania rocznego za 2022 r. Sprawozdanie przedstawiała reprezentująca Księstwo Luksemburga europosłanka Isabel Wiseler-Lima z Europejskiej Partii Ludowej, czyli tzw. Chrześcijańskiej Demokracji, której prezesem w przeszłości był Donald Tusk.

REKLAMA

W sprawozdaniu pojawiły się postulaty realizacji „zdrowia i praw reprodukcyjnych i seksualnych”. Chodzi tu m.in. o prawo do przerywania ciąży.

Przy czym konkluzja PE była taka, że aborcja selektywna, czyli usuwanie nienarodzonego dziecka ze względu na płeć, niepełnosprawność, rasę czy inne cechy, jest czymś złym.

Dziwi więc, że pomimo to PE żąda od Polski wycofania się z zakazu aborcji eugenicznej. Trudno nie mieć wrażenia, że nastąpiło tu jakieś rozdwojenie jaźni.

Skandaliczne jest także to, że PE chce narzucić Polsce coś, co polski Trybunał Konstytucyjny uznał za niezgodne z polską Konstytucją. Parlament chce więc, aby Warszawa złamała Konstytucję.

Korwin-Mikke do internauty: Można Ukraińców nie lubić, ALE… [FOTO]

REKLAMA