Rasmussen: Polska i Litwa rozważają wysłanie wojsk na Ukrainę

Były Sekretarz Generalny NATO Anders Fogh Rasmussen przedstawił w Kijowie, 13 bm. rekomendacje dotyczące gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy. Trwa inwazja Rosji na Ukrainę. (aldg) PAP/Viacheslav Ratynskyi
Były Sekretarz Generalny NATO Anders Fogh Rasmussen przedstawił w Kijowie, 13 bm. rekomendacje dotyczące gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy. Trwa inwazja Rosji na Ukrainę. (aldg) PAP/Viacheslav Ratynskyi
REKLAMA

Były sekretarz generalny NATO Anders Fogh Rasmussen twierdzi, że państwa takie jak Polska i Litwa są gotowe wysłać swoje wojska na Ukrainę.

Anders Fogh Rasmussen, który pełni funkcję oficjalnego doradcy prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego ws. miejsca Ukrainy w przyszłej europejskiej architekturze bezpieczeństwa, podróżuje po Europie i USA, aby ocenić zmieniające się nastroje przed rozpoczęciem szczytu NATO w Wilnie na Litwie.

Wydaje się, że aktualnie pełni ważniejszą rolę, niż to wynika z jego oficjalnych funkcji. Jako sekretarz NATO cieszył się dużym zaufaniem i dzisiaj jest swego rodzaju nieformalnym łacnzikiem pomiędzy Kijowem a Zachodem.

REKLAMA

Były sekretarz generalny NATO twierdzi, że jeśli NATO nie zdecyduje się podczas szczytu na określenie ścieżki akcesyjnej dla Ukrainy lub nie da Ukrainie wiarygodnych gwarancji bezpieczeństwa, to niektóre państwa członkowskie, w tym Polska, mogą chcieć same podjąć indywidualne działania, które miałyby zapewnić Ukrainie takie gwarancje.

Rasmussen odpowiedział w ten sposób obecnemu sekretarzowi NATO, Jensowi Soltenbergowi, który przypomniał, że gwarancje bezpieczeństwa obejmują jedynie pełnoprawnych członków Sojuszu.

Rasmussen: Polska zaangażuje się jeszcze silniej

– Jeśli NATO nie może uzgodnić jasnej drogi naprzód dla Ukrainy, istnieje wyraźna możliwość, że niektóre kraje indywidualnie podejmą działania. Wiemy, że Polska jest bardzo zaangażowana w udzielanie konkretnej pomocy Ukrainie. I nie wykluczałbym możliwości, że Polska zaangażuje się jeszcze silniej w tym kontekście na poziomie państwowym, a w jej ślady pójdą państwa bałtyckie, być może włączając w to możliwość wojsk lądowych – stwierdził Rasmussen.

– Myślę, że Polacy poważnie rozważyliby wejście i skompletowanie koalicji chętnych, jeśli Ukraina nic nie dostanie w Wilnie. Nie powinniśmy lekceważyć polskich uczuć, Polacy czują, że zbyt długo Europa Zachodnia nie słuchała ich ostrzeżeń przed prawdziwą rosyjską mentalnością – dodał.

Rasmussen zasugerował, że niektóre państwa mogą nawet posunąć się do rozmieszczenia na Ukrainie własnych wojsk. Były sekretarz generalny NATO nie powiedział przy tym, czy chodzi o wysłanie wojsk na front, czy też rozmieszczenie ich na terenach nieobjętych walkami na Zachodzie państwa.

Taki krok byłby na pewno bardzo ryzykowny i mógłby zostać zinterpretowany przez Federację Rosyjską, jako włączenie się do wojny.

USA. Zmniejszenie pomocy dla Ukrainy? „To wygląda źle”

REKLAMA