Prezydent Serbii: Premier Kosowa „próbuje wywołać wojnę w sercu Europy”

Prezydent Serbii Aleksandar Vuczić.
Prezydent Serbii Aleksandar Vuczić. / foto: Wikimedia, European People's Party, CC BY 2.0
REKLAMA

Aresztowaniem na północy Kosowa jednego z Serbów premier tego kraju Albin Kurti chce wywołać wojnę – oświadczył podczas rozmowy z amerykańskimi senatorami prezydent Serbii Aleksandar Vuczić.

„Jedynym tematem rozmowy z trójką amerykańskich senatorów (Chrisem Murphym, Jeanne Shaheen, Petem Rickettsem) była sytuacja w Kosowie” – napisano w oświadczeniu kancelarii prezydenta Serbii.

REKLAMA

„Prezydent Vuczić wyraźnie dał znać, że aresztowaniem Serba Albin Kurti próbuje wywołać wojnę w sercu Europy” – dodano.

Murphy powiedział we wtorek, że podejmowane ostatnio przez kosowskiego premiera kroki naraziły żołnierzy NATO na niepotrzebne niebezpieczeństwo.

Wcześniej tego dnia kosowska policja zatrzymała „jednego z przywódców organizacji przestępczej «Obrona cywilna», która terroryzowała mieszkańców, napadała na policję i kosowskie instytucje” – napisał na Facebooku minister spraw wewnętrznych Kosowa Xhelal Svecla.

Szef MSW dodał, że zatrzymany Serb był głównym organizatorem napadów na stacjonujące w Kosowie siły KFOR oraz kosowską policję, do których doszło przed dwoma tygodniami.

Po akcji policji, w której rannych zostało trzech funkcjonariuszy, w Północnej Mitrovicy, największym większościowo serbskim mieście na północy Kosowa, uruchomiono syreny alarmowe wzywające do protestów.

W trakcie demonstracji w Zveczanie, innym zamieszkałym przez Serbów mieście północnego Kosowa, napadnięta została jedna z lokalnych telewizji relacjonujących wydarzenia.

Protestujący w Północnej Mitrovicy Serbowie oskarżyli największą serbską partię w kraju – Serbską Listę – oraz prezydenta Serbii o zdradę i domagali się przedstawienia im kolejnych kroków, które planuje podjąć ugrupowanie.

W odpowiedzi na protesty KFOR wysłało na północ kraju dodatkowych żołnierzy i wozy opancerzone. Zajmujący się w rządzie Serbii sprawami Kosowa Petar Petković wezwał NATO do usunięcia z gmin serbskich specjalnych oddziałów kosowskiej policji.

Do trwających dwa tygodnie protestów Serbów z północy Kosowa doszło po tym, gdy stanowiska burmistrzów tamtejszych gmin objęli politycy albańscy.

Mandaty zdobyli w wyborach uzupełniających zbojkotowanych przez Serbów, w których frekwencja wyniosła 3,5 proc. W trakcie zamieszek rannych zostało 30 żołnierzy NATO, a Sojusz zapowiedział zwiększenie swojej misji w Kosowie o 700 ludzi.

REKLAMA