To już nie antysemityzm? Kobieca milicja będzie walczyć z ultraortodoksyjnymi Żydami

Flaga Izraela.
Flaga Izraela. Zdjęcie ilustracyjne. / foto: domena publiczna
REKLAMA

Bezpartyjna organizacja Bonot Alternativa powołała w Tel Awiwie kobiecą milicję do walki z ultraortodoksyjnymi Żydami – poinformował w piątek portal gazety Asharq Al-Awsat.

Informacja o takiej jednostce pojawiła się po nagłośnieniu sześciu sierpniowych incydentów, w których ultraortodoksyjni Żydzi obrażali kobiety, bo były rzekomo nieodpowiednio ubrane, a kierowcy niektórych autobusów wręcz odmawiali im wejścia, twierdząc, że są to pojazdy przeznaczone dla mężczyzn.

REKLAMA

W minioną niedzielę, grupa nastoletnich dziewczyn próbująca wsiąść do autobusu w Aszdod na zachodzie Izraela, została poproszona o zakrycie odsłoniętych części ciała, ponieważ zdaniem kierowcy były „nieskromnie ubrane”. Dodatkowo dziewczynom kazano zająć tylną część pojazdu.

– Byłyśmy w szoku. Czułyśmy się bezradne i upokorzone – powiedziała jedna z dziewczyn po incydencie.

W podobnej sytuacji znalazła się starsza kobieta, która wchodząc do pojazdu, usłyszała, że to autobus dla mężczyzn. W całym Izraelu tylko w miniony weekend doszło do kilku takich przypadków.

Firma autobusowa Nativ Express po otrzymaniu informacji o tego typu zajściu wydała oświadczenie: „Zamierzamy dokładnie zbadać sytuację i podejmiemy wszelkie niezbędne kroki, aby im zapobiec w przyszłości. Nativ Express potępia zachowanie, które wyklucza lub krzywdzi pasażerów ze względu na ich płeć, rasę czy ubiór”.

Premier Benjamin Netanjahu skrytykował te incydenty, zaznaczając, że Izrael jest wolnym krajem, w którym nikt nie może ograniczać tego, kto wsiada do autobusu i gdzie ma usiąść.

– To polityka… Jest jeden kapitan, który nawiguje tym niebezpiecznym statkiem. I jest nim premier – stwierdziła w wydanym oświadczeniu Bonot Alternativa, podkreślając, że wbrew deklaracjom premiera rząd popiera politykę jawnej dyskryminacji kobiet. Organizacja wypomniała przy okazji, że wśród 34 ministrów jest tylko 6 kobiet, a na 34 dyrektorów generalnych w ministerstwach przypadają raptem dwie kobiety (w poprzednim rządzie było ich dziewięć).

Aktywiści postanowili kontrolować autobusy; będą pytać kobiety, czy były zaczepiane lub molestowane przez kierowcę bądź pasażerów.

Bonot Alternativa zapewnia, że będzie walczyła z tym zjawiskiem na wszelkie legalne sposoby.

REKLAMA