
„Dość kłótni, do przodu” – to hasło wyborcze Trzeciej Drogi (PSL i Polska 2050), które zostało zaprezentowane w sobotę na konwencji tej koalicji w Katowicach. – Trzecia Droga to gwarancja, to nie fabryka przedwyborczej kiełbaski – mówili liderzy PSL i Polski 2050.
– Jesteśmy w Trzeciej Drodze wyrazistymi osobowościami; Trzecia Droga zrobi polskiej polityce transfuzję świeżej krwi – mówił w sobotę na w Katowicach lider Polski 2050 Szymon Hołownia.
W sobotę w Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach odbyła się konwencja wyborcza Trzeciej Drogi, podczas której m.in. zaprezentowano hasło wyborcze tego komitetu koalicyjnego „Dość kłótni, do przodu”.
W trakcie konwencji Liderzy Polski 2050 i PSL najpierw wystąpili razem, a potem wygłosili osobno dłuższe przemówienia programowe. Hołownia, mówiąc o okolicznościach powstania hasła Trzeciej Drogi opowiadał, że szukając niedawno wraz ze znajomymi w telewizjach informacyjnych wzmianek o imprezie lotniczej w Radomiu, natrafiał jedynie na przekazy związane z walką dwóch największych partii w Polsce.
– Ludzie zachowują się, jakby byli zamkniętym w domu młodszym rodzeństwem, w którym starsze rodzeństwo kłóci się bez przerwy, paraliżuje wszystko co w nas fajne, dobre. Im głośniej krzyczą politycy, tym bardziej chowają się i wycofują Polacy. Tak wygląda dziś polska polityka po 30 latach wolności, po tym, jak wywalczyło nam ją pokolenie naszych ojców i matek – wskazał Hołownia.
– Dziś pokolenie ich dzieci staje do walki o wolność swoich dzieci, o Polskę wolną od polityków, którzy żywią się krwią obywateli, którzy zrobili sobie mielonkę z naszych marzeń, z naszej przyszłości, z naszej przestrzeni, z naszego powietrza – ocenił lider Polski 2050.
– Dlaczego mamy cały czas machać ręką, kiedy patrzymy na politykę i mówić: polityka – niech mi pan już nie zawraca tym głowy, ja chcę normalnie spokojnie żyć? Dlaczego wytłumaczyliśmy sobie i przekonaliśmy siebie, że po tych 30 latach nie możemy mieć po prostu państwa, które zwyczajnie działa? – pytał Hołownia.
– Nie takiego państwa, w którym Sasin jeździ na sygnale limuzyną na spotkania wyborcze, ale takiego, w którym autobus jeździ w każdej gminie, pociąg w każdym powiecie. Dlaczego wmawiamy sobie, że niemożliwa jest szkoła, w której zanim będzie katecheta, będzie psycholog, ciepły posiłek w środku trudnego dla dzieci dnia? – pytał lider Polski 2050.
– Trzecia Droga to gwarancja, że spór pokolenia dziadków nie zostanie odziedziczony przez pokolenie wnuków, że my, pokolenie ojców, przerwiemy ten chocholi taniec, powiemy: mamy dość, ale wiemy co trzeba zrobić, po tym, kiedy się: mam dość – przekonywał Hołownia.
– Jesteśmy ludźmi, którzy nie zlali się w jedną całość polityczną, nie jesteśmy na Trzeciej Drodze polityczną papką z serkiem homogenizowanym. My jesteśmy wyrazistymi osobowościami, różnymi od siebie ruchami. Kiedy mówię: dość kłótni, to przecież nie mówię: dość sporów. Spór jest naturalną rzeczą w polityce – przyznał.
– Wiecie, ile sporów będzie w następnym – głęboko w to wierzę – demokratycznym rządzie? Będzie ich całe mnóstwo, o mnóstwo rzeczy, ale to nie będą kłótnie, to nie będą spory, które będą zabierały nam chęć życia, siłę do wspólnego działania. Dość bałaganu, dość kłótni: łączy nas dzisiaj nadzieja i łączy nas gniew (…) na tych, którzy dzisiaj zamieniają Polskę w drugi PRL – zaakcentował.
– Gdy pytają mnie, o czym konkretnie jest Trzecia Droga, to mówię o dwóch rzeczach. Po pierwsze: obalić, odsunąć, wysłać na pawlacz historii PiS. I rozliczyć. Zabrać stery i energię złodziejom naszych marzeń. (…) Nie myślcie, że rozliczymy was tylko i wyłącznie z każdej ukradzionej i zdeprawowanej złotówki. My was rozliczymy z każdej zmarnowanej sekundy naszego życia – zapowiadał Hołownia.
– Jak śmiecie naród, który wydał z siebie dumne pokolenie Solidarności, traktować jak małych geszefciarzy, których da się omamić zniżką o złotówkę na litrze na obajtkowym Orlenie? Rozliczymy was za dzisiejszy stres tysięcy polskich rodziców, którzy pójdą jutro do szkoły i nie zastaną tam nauczyciela, bo 23 tys. z nich zdecydowało się zostawić pracę w tym miodem i mlekiem płynącym królestwie ministra Czarnka – wołał Hołownia.
– Rozliczymy was z każdej łzy dziecka, które dzisiaj czeka na wizytę u hematologa, z każdej mrocznej, ciemnej myśli młodego człowieka, który nie może wyjechać ze swojej wsi, swojego miasteczka, na wymarzone studia, do wymarzonej pracy, bo Kaczyński z kolegami buduje TGV do Baranowa, ale zapomniał o tym, że ludzie mają swoje życie tam, gdzie mają, a nie tam gdzie chce Kaczyński – wyliczał.
– My nie marzymy o Polsce odwetu, my nie chcemy Polski zemsty. PiS trzeba rozliczyć, posprzątać po nim, zdezynfekować Sejm, Trybunał, jeszcze parę innych miejsc. Ale od razu, pierwszego dnia, trzeba zacząć budować – zastrzegł.
Ocenił, że Trzecia Droga „zrobi polskiej polityce transfuzję świeżej krwi”. – Tak, jasne, u nas na listach też są ludzie doświadczeni w polityce, ale tacy, co do których nie możecie mieć wątpliwości – oni zapracowali na swój znak jakości – mówił, przedstawiając obecnych parlamentarzystów PL2050: Mirosława Suchonia, Paulinę Hennig-Kloskę, Joannę Muchę, Michała Gramatykę, Tomasza Zimocha, Pawła Zalewskiego czy też Różę Thun. Zapowiedział, że na listach Trzeciej Drogi z ramienia PL2050 będą przedsiębiorcy: Ewa Szedler, Elżbieta Burkiewicz czy Cezary Brymora, osoby z niepełnosprawnościami: Łukasz Krasoń czy Mateusz Majkut, osoby młode: Adam Gomoła czy przedstawiciele służb mundurowych: gen. Mirosław Różański, Maciej Żywno i Paweł Naval Mateńczuk. Potwierdził start w Warszawie Ryszarda Petru.
Ryszard Petru wystartuje w wyborach. „Zmierzę się ze Sławomirem Mentzenem”
Hołownia nawiązał też do zapowiedzianego na sobotnie popołudnie w Katowicach spotkania wyborczego premiera Mateusza Morawieckiego, który otworzy tamtejszą listę PiS. – Drodzy Ślązacy, wytrzymajcie jeszcze tych sześć tygodni. Za sześć tygodni będziecie mieli w Polsce rząd i rządzących, którzy nie będą wciskali wam kitu o tym, że węgiel, węgiel i tylko węgiel, tylko będą razem z wami i waszym wspaniałym potencjałem umieli zmienić Śląsk w zielony akumulator, zielony generator zasilający całą polską gospodarkę, dający siłę Polsce, którą dawał przez tyle dziesięcioleci – deklarował lider PL2050.
– My wiemy, jak to zrobić, jak zrobić to sprawiedliwie, zrobić to uczciwie, zrobić to skutecznie. A język śląski wreszcie dostanie status języka regionalnego tak, jak język kaszubski, a mniejszość śląska dostanie status, który jej się należy, mniejszości etnicznej, tak jak Kaszubom – zapewniał.
– Za długo już patrzyliśmy na to wszystko z boku, z widowni. Czas wejść na scenę. Chcecie zmiany? To idźcie ją robić, to idźcie ją zrobić. Przejmujemy stery rzeczywistości. Prosimy was o zaufanie i wynikającą z niego siłę. (…) Zmieścimy się przy tym stole wszyscy, jak zmieściliśmy się w Trzeciej Drodze. Dwie kompletnie różne partie, które są i pozostaną tymi partiami. Dwa środowiska, które są i będą różne: nowoczesne i konserwatywne, ale jedyne, które po demokratycznej stronie dogadały się – zaakcentował na zakończenie Szymon Hołownia.