REKLAMA
Strona główna Polityka Kaczyński ją wyciął, zaplanowała „zemstę”. Ten ruch może sporo namieszać

Kaczyński ją wyciął, zaplanowała „zemstę”. Ten ruch może sporo namieszać

Małgorzata Janowska wystartuje do Senatu.
Małgorzata Janowska. / Fot. FB/JanowskaMal
REKLAMA

Małgorzata Janowska postanowiła wystartować w wyborach do Senatu. Wcześniej została na ostatniej prostej wyrzucona z list Prawa i Sprawiedliwości. Byłej partii wbiła w związku z tym szpilę, zresztą ponownie. Na krytykę Kaczyńskiego i spółki pozwoliła sobie także, gdy dwa lata temu odchodziła z PiS. Potem wróciła w zamian za intratną fuchę w spółce skarbu państwa.

Pierwsze odejście z PiS-u Janowska zaliczyła w połowie 2021 roku. Sprzeciwiała się wówczas segregacji sanitarnej, polityce energetycznej czy zapowiadanym zmianom w ramach tzw. Polskiego Ładu.

REKLAMA

Oczywiście oficjalnie – takie powody przedstawiała w mediach. Trzy tygodnie później wszystko poszło w niepamięć i Janowska wróciła na łono PiS-u. Nie „za darmo”. W zamian za głosowanie tak, jak nakaże Kaczyński, dostała stanowisko dyrektora w państwowym PGE.

Kaczyński tamtej „wolty” jednak nie zapomniał i nie umieścił Janowskiej na listach PiS w tegorocznych wyborach do Sejmu. Polityk z żalem napisała w mediach społecznościowych, że w ramach „zemsty” wycina się także przychylnych jej ludzi w regionie.

„I jak historia lubi się powtarzać, nie dano mnie na listy PiS tylko dlatego, ze byłam zagrożeniem, bo za dużo zrobiłam dla Regionu i walczyłam o energetykę, to teraz chcą karać wszystkich ludzi, którzy są mi przyjaźni. Czyżby się mnie bali? Tak wygląda uczciwa polityka?” – oświadczyła.

I najwyraźniej planuje własny rodzaj „zemsty”. Po tym, gdy dowiedziała się, że nie ma dla niej miejsca na listach PiS-u, naprędce zebrała podpisy i wystartuje w wyborach do Senatu. Oficjalnie z list komitetu Polska Jest Jedna, któremu przewodzi Rafał Piech, prezydent Siemianowic Śląskich.

W 2019 roku senatorski mandat w okręgu 28 (Piotrków Trybunalski) zgarnął Wiesław Dobkowski z PiS. Uzyskał blisko 56 proc. głosów, a reszta rozbiła się na kandydatów Lewicy (24 proc.) i PSL (20 proc.). W tym roku tzw. pakt senacki wystawi jednego kandydata (Marek Mazur), więc Dobkowski nie może być pewien reelekcji. Szczególnie, że o mandat senatora powalczy także przedstawiciel Konfederacji Marek Kwapisiewicz. Zgłoszona w ostatniej chwili kandydatura Janowskiej, która w okręgu jest dość znaczącą postacią, może w całej układance nieźle namieszać, a – jak pokazały poprzednie wybory – jeden mandat potrafi przesądzić o większości w Senacie. Nie można wykluczyć scenariusza, w którym Janowska odbierze PiS-owi tyle głosów, że Dobkowski ostatecznie nie zwycięży w okręgu piotrkowskim. Wówczas „zemsta” Janowskiej będzie smakować na zimno.

Ich brakuje na listach PiS. Głośne nazwiska „wycięte” na ostatniej prostej

REKLAMA