I kto tu jest prześladowany?! Jakimowicz tuż przed startem produkcji stracił rolę w serialu Canal+ za niewłaściwe poglądy [VIDEO]

Jarosław Jakimowicz. / foto: YouTube: wSensieTV
Jarosław Jakimowicz. / foto: YouTube: wSensieTV
REKLAMA

Jarosław Jakimowicz zdecydowanie poparł Zofię Klepacką w krytyce deklaracji LGBT wprowadzonej przez prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego. Aktor jest zszokowany, jakie konsekwencje go za to spotykają. Wyznał, że przez swoje poglądy stracił możliwość wystąpienia w serialu.

Jakimowicza po jasnej deklaracji spotyka coraz większe wykluczenie. Kontakty z aktorem zerwał rysownik Andrzej Pągowski, który tytułował się jego przyjacielem. Karolina Korwin-Piotrowska udostępniając nagranie Jakimowicza zapytała: „Rzygaliście już dzisiaj?”.

REKLAMA

Jakimowicz był gościem Łukasza Warzechy w programie „Polska na serio”. Szeroko komentował ostatnie zamieszanie związane między innymi ze swoją osobą. – Jak usłyszałem co Panowie Trzaskowski i Rabiej wymyślili na temat karty LGBT… mnie się to bardzo nie podoba, bo to jest jakaś kosmiczna bzdura. Jak usłyszałem o klubach sportowych dla gejów, o hostelach przeznaczonych specjalnie dla nich… przecież to jest jakieś chore umysłowo – nie ma wątpliwości.

Poparłem Klepacką, bo to fajna, młoda dziewczyna, która w sprawie deklaracji LGBT ma takie samo zdanie jak ja. Nie wiem, jakie ma pozostałe poglądy i co wypisuje w internecie. W tej konkretnej sprawie ją poparłem, bo uważam to za spójne z moimi przekonaniami – powiedział Jakimowicz.

Wcześniej krytykował również Roberta Biedronia, za co została mu przypięta łatka homofoba. Wyraził również swój sprzeciw wobec ustawy 447 JUST, a na Facebooku zamieścił grafikę z napisem „Poland not Polin”. Za swoje działania stracił rolę w serialu Canal+. O wszystkim dowiedział się w dość nietypowy sposób tuż przed startem produkcji.

Na następny dzień na 6.20 miałem umówiony samochód, który miał mnie odebrać spod domu. To nie miało stać się za miesiąc, tylko następnego dnia. Miałem rolę, miałem tekst… o 17 dnia poprzedzającego dzwoni do mnie agencja i mówią do mnie „Jarek, oni rezygnują z Ciebie. Przez Twoje wypowiedzi” – zdradził Jakimowicz.

I kto tu jest prześladowany? Wszelkiej maści lewicowcy dzień w dzień krzyczą o dyskryminacji i prześladowaniu swoich szanownych czterech liter, ale poza ogólnikami nie przedstawiają żadnych twardych dowodów. Co innego w drugą stronę. Wystarczy, że ktoś, w tym przypadku Jakimowicz, powie coś niezgodnego z polityczną poprawnością i już spotykają go wymierne szykany i represje. Co będzie dalej?

REKLAMA