
Dr Jan Kulczyk zmarł dokładnie cztery lata temu. Najsłynniejszy polski biznesmen odszedł z tego świata 29 lipca 2015 roku w wieku 65 lat. Jego grób znajduje się na cmentarzu Jeżyckim w Poznaniu. Do dzisiejszego dnia jednak pojawiają się spekulacje na temat śmierci Kulczyka.
Śmierć Jana Kulczyka była ciosem dla rodziny. Nikt nie spodziewał się, że prosta operacja zakończy się tragedią. Spadkobiercami majątku biznesmena zostały jego dzieci: Dominika i Sebastian Kulczykowie.
Jednak mimo upływu lat, spekulacje na temat śmierci – a raczej jej braku – nie ustają. Jeszcze w 2016 roku ABW sprawdzało każdą informację na temat ewentualnej obecności Jana Kulczyka w egzotycznych krajach.
– Kulczyk jest kluczem do wszystkiego. Prywatyzacje, Bronek, Platfusy, Ruskie. Jakby on zaczął gadać, mielibyśmy wszystkich – mówił jeden z niedawnych nominatów na wysokie stanowisko w ABW w 2016 roku.
Wątpliwości co do śmierci biznesmena pojawiły się także po słowach wicepremiera Jarosława Gowina. – Nie żyje, przynajmniej taka jest wersja oficjalna, Jan Kulczyk. Przyszłość pokaże, czy w tej sprawie nie ma jeszcze jakiegoś drugiego dna – powiedział Gowin w 2016 roku.
Niemałe wątpliwości powstały po opublikowaniu przez naszą redakcję listu od czytelnika. Na zdjęciach widzieliśmy osobę przypominającą ś.p. Jana Kulczyka, który miał ukrywać się w egipskim kurorcie.
– Widziało go ze sto osób, w tym z 10 Polaków – pisał nasz czytelnik. Nadesłał również zdjęcie jachtu, który zakupił Jan Kulczyk.
Źródła: se.pl/nczas.com