Hieny ze skarbówki znowu w akcji. Będą ściągały z Polaków podatki za zmarłych

Urząd skarbowy i hieny. Zdjęcie ilustracyjne. / Foto: YouTube
REKLAMA

Hieny ze skarbówki nie ustają w próbach ogołocenia Polaków do cna. Jak alarmuje „Dziennik Gazeta Prawna”, wszystko z powodu zmiany w ustawie VAT.

W zeszłym roku wprowadzono ustawę o zarządzie sukcesyjnym przedsiębiorstw osób fizycznych. Dzięki niej śmierć osoby prowadzącej działalność gospodarczą miała nie być jednoczesnym końcem firmy. I początkowo wszystko poszło dobrze. Jednak hieny ze skarbówki już zacierają ręce.

Miało być dobrze

Spadkobiercy nie musieli podpisywać nowych umów z kontrahentami oraz pracownikami. Nie trzeba było też zmieniać numeru NIP oraz rachunku w banku. Można było też wykonywać działania związane z otrzymanymi wcześniej przez zmarłego koncesjami, zezwoleniami, licencjami czy innymi pozwoleniami.

REKLAMA

Wprawdzie przedsiębiorstwo w spadku nie ma osobowości prawnej, jest jednak podatnikiem m.in. VAT i PIT, dzięki czemu zapewniona jest też ciągłość rozliczeń podatkowych firmy – czytamy w DGP.

Zdawać by się mogło, że w końcu rządowi się coś udało. Jednak prawo w Polsce jest skomplikowane i drobna zmiana wpływa na wiele innych rzeczy.

Wyszło jak zwykle

Niestety okazuje się, że cały efekt psuje niewielka na pierwszy rzut oka zmiana w ustawie o VAT – zaznacza gazeta.

W sytuacji wygaśnięcia zarządu sukcesyjnego lub uprawnienia do powołania zarządcy trzeba sporządzić spis wszystkich towarów, które zmarły pozostawił. A następnie trzeba zapłacić od nich podatek VAT.

Trudno jednak zrozumieć, czemu zdecydowano się na takie rozwiązanie, skoro działalność ma być kontynuowana i nie dochodzi do konsumpcji nabytych towarów na cele prywatne – zaznaczono w DGP.

Z drugiej strony podatku od remanentu likwidacyjnego spadkobiercy nie mogą w tej sytuacji odliczyć. To sprawa, że jest to ogromny ciężar finansowy dla spadkobiercy, który przejmie firmę po zmarłym. Tak oto okazuje się, że pozornie sensowna ustawa – zamiast ułatwić życie przedsiębiorcom – ostatecznie jeszcze bardziej ich drenuje, ku uciesze fiskusa.

Źródło: biznesinfo.pl

REKLAMA