
Narodowa Agencja Aeronautyki i Przestrzeni Kosmicznej (NASA) odkryła osiem nowych asteroid. Dwie z nich minęły już Ziemię, a pięć kolejnych zmierza w kierunku naszej planety.
Jak informuje na swoich stronach NASA, wszystkie nowe asteroidy zostały odkryte na przełomie stycznia i lutego. Pomogła w tym pionierska sztuczna inteligencja.
Jednocześnie NASA uspokaja, że nowe asteroidy są niewielkich rozmiarów. Nawet jeśli uderzą w Ziemię, to wywołają co najwyżej katastrofę o znaczeniu lokalnym.
Wiadomo już, że część z nich – przynajmniej na razie – nie zderzy się z Ziemią. Nowe asteroidy o nazwach 2020 BK10 i 2020 CF minęły naszą planetę odpowiednio 10 i 12 lutego. NASA spodziewa się, że pięć pozostałych asteroid także minie Ziemię w znacznej odległości.
Nigdy jednak nie można wykluczyć ewentualności, że asteroida trafi w „dziurkę od klucza grawitacyjnego”, czyli w punkt, w którym grawitacja ściągnie obiekt latający na Ziemię.
Asteroidy te nie należą do „potencjalnie niebezpiecznych”. W oficjalnych komunikatach możemy wyczytać, że „wszystkie obiekty większe niż od jednego do dwóch kilometrów mogą wywołać skutki odczuwalne na całym świecie”. Nowo odkryte asteroidy są znacznie mniejsze, więc ewentualne zderzenie z Ziemię spowoduje co najwyżej katastrofę na niewielkim obszarze.
Naukowcom sen z powiek spędza jednak asteroida Apophis. Choć potencjalnie w Ziemię uderzy „dopiero” w 2029 roku, to już teraz specjaliści z NASA zastanawiają się, jak zniwelować ryzyko globalnej katastrofy. Przede wszystkim przeraża jej rozmiar.
Według szacunków NASA w kosmosie znajduje się około 2000 asteroid, które mogą w nas „potencjalnie” uderzyć. 157 z nich ma średnicę większą niż 1 kilometr.
Źródło: NASA || metro.co.uk





![Tylko cztery partie w Sejmie. Konfederacja traci, Korona zyskuje, PiS goni KO [SONDAŻ]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2025/10/sejm-glosowanie-100x70.jpg)


