Dziś kataloński parlament może ogłosić niepodległość kraju. Im bliżej jednak tego momentu, tym gorętsza atmosfera na ulicach Barcelony, gdzie dochodzi do brutalnych zadym. Tym razem walczą jedna ze sobą nie zwolennicy referendum i hiszpańska policja, a młodzi ludzie.
Do wielkiej bójki doszło wczoraj w okolicach barcelońskiego placu Sarrià-Saint Gervasi. Wracająca z demonstracji pod rozgłośnią radiową około 150-osobowa grupa młodych zwolenników pozostania Katalonii w ramach państwa hiszpańskiego natknęła się ram na grupę zwolenników niepodległości regionu.
Na widok katalońskich i hiszpańskich flag niesionych przez dwie grupy wśród młodych ludzi zawrzało. Doszło do brutalnej bójki na pięści i kopniaki. Interweniujący policjant – świadek zdarzenia został przewrócony na ziemię.
Napięcie w Barcelonie nie spada po tym, jak przeciwko niepodległości Katalonii ostro wypowiedział się król Hiszpanii i równie ostro odpowiedział mu premier lokalnego rządu. W każdej chwili parlament regionu może też wydać deklarację o niepodległości, gdyż minęło już przewidziane 48 godzin od ogłoszenia wyników niedzielnego referendum, w którym 90% głosujących poparło niepodległość regionu.
Zobacz też: Szokujący wypadek. Pieszy leciał w powietrzu jak szmaciana lalka. Kierowca uciekł [VIDEO]








