
Okazuje się, że osoby, które uprawiają sport, wciąż nie muszą nosić maseczki w żółtej strefie. Wystarczy więc potrenować chód, zamiast iść na spacer i w teorii to już chroni przed mandatem.
Chodzi o paragraf 27. ust. 3. pkt 11 rozporządzenia z 9 października 2020. Przewiduje on, że osoby uprawiające sport są zwolnione z obowiązku zakrywania ust i nosa.
„Po lekturze Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 9 października 2020 pozwalam sobie wysłać Interpelację w sprawie ustanowienia definicji „osoby uprawiającej sport”. Puszczam tu [na Facebooku – red.] i oznaczam Premiera Mateusza Morawieckiego, bo w systemie musi poczekać 48 godzin, a tu idzie szybciej ” – napisał w mediach społecznościowych Artur Dziambor – poseł Konfederacji z Pomorza.
Po lekturze Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 9 października 2020 pozwalam sobie wysłać Interpelację w sprawie…
Opublikowany przez Artura E. Dziambor Sobota, 10 października 2020
Przy tak ogólnym zapisie, jako sport można potraktować nawet zwykły spacer. Chodziarstwo jest bowiem dyscypliną sportową. Dla rozwiania wszelkich wątpliwości natomiast można nosić ze sobą piłkę.
Pamiętacie Roberta Korzeniowskiego? No to od dziś cała Polska trenuje chodziarstwo :) https://t.co/xk7ijPP4eg
— Radosław Piwowarczyk (@R_Piwowarczyk) October 10, 2020
Miejmy nadzieję, że rząd nie będzie próbował teraz dookreślać, co uważa za sport. Może się to bowiem skończyć kuriozum na miarę zamknięcia parków i lasów na początku pandemii.