Czy to europejska solidarność, czy wręcz przeciwnie? Kataloński przywódca mógłby zostać uchodźcą w Belgii

REKLAMA

Belgijski minister ds imigracji przyznał, że Carles Puigdemont mógłby uzyskać w jego kraju azyl. Przywódcy Katalończyków może grozić nawet 30 lat więzienia.

W Katalonii wciąż rośnie napięcie. Po tym jak parlament regionu ogłosił jego oderwanie się od Hiszpanii i suwerenność, Madryt rozwiązał go, zawiesił autonomię i odwołał rząd Carlesa Puigdemonta.

REKLAMA

Prokurator generalny Hiszpanii zagroził, że jeśli przywódca Katalończyków będzie wszczynał rebelię, zostanie oskarżony o zdradę, za co  grozi 30 lat więzienia.

Theo Francken belgijski minister ds. imigracji pytany o to, czy w takim przypadku Puigdemont uzyskałby w Belgii azyl, odpowiedział, że nie wyklucza tego.

To nie jest nierealne – powiedział Francken. – Przecież oni mówią o więzieniu (władze z Madrytu – przyp. red.). Rodzi się pytanie, czy Puigdemont miałby uczciwy proces.

Zobacz też: Liderka niemieckiej prawicy: „Margaret Thatcher to mój wzór do naśladowania”

Na razie są to czyste spekulacje, bo przywódca Kaledończyków jest nadal w Hiszpanii i do żadnego kraju nie wystąpił  z prośbą o przyznanie mu statutu uchodźcy.

Cała sprawa pokazuje jednak jak bardzo secesja Katalonii może skomplikować sytuację w Unii Europejskiej i jej poszczególnych krajach członkowskich.

Nigel Farage, poseł do Parlamentu Europejskiego, który przewodził Brexitowi nazwał ogłoszenie suwerenności przez Katalonię „najgorszym koszmarem Junckera”.

Przewodniczący Komisji Europejskiej i inni euroentuzjaści mogą się pożegnać z projektem budowania federacyjnej Europy.

Zobacz też: Spada poparcie dla zwolenników odłączenia się Katalonii. Siły separatystów i zwolenników integralności Hiszpanii wyrównane. Kto przeważy?

Mało tego secesja Katalonii może być katalizatorem dla tendencji separatystycznych w innych krajach Europy.

Sama Belgia rozdzierana jest tendencjami odśrodkowymi. Wśród Flamandów bardzo popularna jest idea oderwania się od Walonów i stworzenia własnego niepodległego państwa – Flandrii.

O spójność terytorialną i administracyjną obawia się Francja ze swoją Korsyką, Włochy z Lombardią i Wenecją Euganejską, które chcą się oderwać, ale dla Unii prawdziwym koszmarem byłby rozpad właśnie Belgii. To mogłoby oznaczać koniec tej instytucji.

Stolicą Unii Europejskiej jest Bruksela, która leży we flamandzkiej Brabancji. Zamieszkują ją jednak w przeważającej części mówiący po francusku Walonowie. Samo miasto otoczone jest jednak gminami Flamandów.

Zobacz też: Rosyjski rekord obciachu pobity. „Seks na oczach setek ludzi”. Bohaterka tego nagrania chciała być nauczycielką [VIDEO]

Zobacz też: Rosyjski rozbitek uratowany z bałtyckiej wyspy. „Był całkiem odcięty od świata” [VIDEO]

Czytaj też: Szokująca tragedia. Modelka-dziecko zmuszana do niewolniczej pracy umiera po 13 godzinach pokazu [VIDEO]

REKLAMA