Czartoryski wraca, PiS ma większość. Oto, co mówił zaledwie dwa tygodnie temu

Arkadiusz Czartoryski wraca do PiS.
Arkadiusz Czartoryski wraca do PiS. (Fot. PAP)
REKLAMA
Poseł Arkadiusz Czartoryski wraca do sejmowego klubu Prawo i Sprawiedliwość. Odszedł z niego zaledwie dwa tygodnie temu. Kaczyński ogłasza, że PiS znowu ma sejmową większość.

Pod koniec czerwca troje posłów PiS – obok Czartoryskiego Zbigniew Girzyński i Małgorzata Janowska – ogłosili, że odchodzą z PiS-u.

7 lipca Kaczyński poinformował, że Czartoryski wraca do klubu PiS. Na okrętkę, bo poprzez Partię Republikańską założoną niedawno przez Adama Bielana. Partia ta w Sejmie wchodzi jednak w skład klubu parlamentarnego PiS.

REKLAMA

Prezes PiS przekazał, że według jego rozeznania wszystko, co czyniono w sprawie Czartoryskiego, było „bezpodstawne, zakończyło się stwierdzeniem braku jakichś czynów, które by mogły uchodzić za nie tylko karygodne, ale także i naganne moralnie”.

Chociaż tutaj nie było żadnych moich decyzji w tej sprawie, to chciałem, jako szef partii, a także jako wicepremier ds. bezpieczeństwa powiedzieć o tym i nawet przeprosić publicznie pana posła, bo rzeczywiście sprawy długo się ciągnęły, poszły zbyt daleko. Ale są jednocześnie dowodem na to, że u nas nie ma tej zasady, która jest u naszych przeciwników, że jeżeli ktoś jest od nas, to w ogóle nie ma żadnego problemu, każdy jest niewinny. Ale tutaj po prostu przesadzono, i to mocno – powiedział prezes PiS (cytat za: wpolityce.pl).

Oznacza to, że formalnie PiS odzyskało większość w Sejmie. Po odejściu trójki wspomnianych polityków pod koniec czerwca w klubie partii władzy pozostało 229 posłów. W międzyczasie jednak wrócił Lech Kołakowski, a teraz wspomniany Czartoryski.

Co mówił Czartoryski, gdy odchodził z PiS?

Podczas konferencji prasowej, na której Czartoryski ogłaszał odejście z PiS-u, twierdził, że godność człowieka jest ważniejsze niż lojalność wobec partii.

Jest to trudne, ale czasami przychodzi taki moment, że godność człowieka jest ważniejsza ponad to, co jest lojalnością wobec organizacji – mówił.

Swą decyzję uzasadniał m.in. sprawą elektrowni w Ostrołęce, a także zaniedbaniami w sprawie pomocy przedsiębiorcom dotkniętym przez pandemię Covid-19. Podkreślał też, że małe firmy płacą wysoki ZUS.

Jesteśmy skłonni bardzo poważnie zastanowić się nad tym, żeby ktoś, kto zakłada przedsiębiorstwo, mógł płacić dobrowolny ZUS – powiedział podając przykład Niemiec.

Zaznaczył, że przedsiębiorcy obawiają się podniesienia podatku liniowego – to jedna z form opodatkowania dochodu przedsiębiorcy, dochód opodatkowany jest tu stawką 19 proc.

To jest prawie 800 tys. przedsiębiorców, którzy ledwo przeżyli koronawirusa i Covid, i dzisiaj boją się, że ten podatek wzrośnie z 19 do 28 proc. – dodał Czartoryski.

Dzisiaj najwyraźniej te słowa są nieaktualne. Czartoryski znów jest w PiS i będzie godził się na rozwiązania, z którymi jeszcze dwa tygodnie temu się nie zgadzał.

Ile warte są zapowiedzi polityków? Na to pytanie każdy musi odpowiedzieć sobie sam.

REKLAMA