„Spacery nigdy nie były nielegalne”. Dziambor o tegorocznym Marszu Niepodległości

Artur Dziambor, Robert Mazurek Źródło: RMF FM
Artur Dziambor, Robert Mazurek Źródło: RMF FM
REKLAMA
Odbędzie się – powiedział z przekonaniem o tegorocznym Marszu Niepodległości Artur Dziambor z Konfederacji. Lider struktur partii KORWiN na Kaszubach był gościem Roberta Mazurka w RMF FM.

– Myślę, że ci, którzy chcieliby przyjechać na Marsz Niepodległości i mają go już zaplanowanego w kalendarzu, przyjadą po prostu się przespacerować ulicami Warszawy – to też jest zawsze miła przygoda – mówił poseł Artur Dziambor, pytany o to, co w przypadku, gdyby „sąd pozostał nieugięty”.

Przypomnijmy, że Sąd Okręgowy w Warszawie uchylił w środę decyzję wojewody mazowieckiego o rejestracji cyklicznego wydarzenia „Marsz Niepodległości”. Tym samym sąd uwzględnił odwołanie warszawskiego ratusza w tej sprawie. Pisaliśmy o tym szerzej:

REKLAMA

Sąd uchylił decyzję o rejestracji Marszu Niepodległości. „I tak się odbędzie”

– Czyli będziecie spacerować całkiem nielegalnie? – zapytał Robert Mazurek.

– Spacery nigdy nie były jeszcze nielegalne – odpowiedział poseł z Pomorza. Dalej polityk przyznał, że „możemy dojść do tych czasów”, bo „nie wiadomo co tam PiS na gotuje”.

Dziambor powiedział, że jednak nie chciałby, żeby musiało dojść do takiej sytuacji. Poseł chciałby, żeby prezydent Trzaskowski „nie robił sobie takich politycznych operacji na tym marszu”.

– Wręcz chciałbym, żeby on przyszedł na ten marsz i ja go wielokrotnie zapraszałem, a ja osobiście sam z nim pójdę i nawet możemy iść pod rękę po to, żeby czuł się bezpiecznie i żeby zobaczył, że nie ma niczego złego w tym marszu – mówił poseł z Gdyni.

Dziambor zapowiedział, że on sam na Marszu Niepodległości się pojawi, choć dotychczas był tylko raz, bo do tej pory brał zazwyczaj udział w imprezach niepodległościowych w swoim regionie.

Polityk powiedział, że „stara się być” polskim patriotą oraz, że uważa, iż powinniśmy zrezygnować z „pewnych brzydkich słów”, którymi określa się w Polsce patriotów.

– Ja mówię zawsze o patriotyzmie, a nie o żadnym nacjonalizmie, faszyzmie czy czymś takim – powiedział Konfederata.

Robert Mazurek zaczął mówić o obecności na Marszu Niepodległości radykałów takich jak Roberto Fiore (skazywany za udzial w organizacji terrorystycznej), czy Milan Mazurek.

W odpowiedzi Dziambor poinformował, że ani on, ani partia KORWiN, czy Konfederacja – nie są organizatorami Marszu Niepodległości, tylko się na nim pojawiają. Polityk przyznał też, że gdy był w Warszawie dwa lata temu, to nie widział takich gości – widział natomiast rodziny z dziećmi.

– Podejrzewam, że teraz będzie trochę inaczej [à propos zapraszania radykałów] i Marsz Niepodległości sam rośnie jako organizacja i zupełnie inaczej kreuje politykę tego wydarzenia – powiedział poseł Dziambor.

Zapytany przez Roberta Mazurka o to, czy w tym roku pojawią się jakieś postacie tego typu, polityk z Kaszub jeszcze raz przypomniał, że nie jest organizatorem wydarzenia i dodał: – Mam nadzieję, że nie.

– Mam nadzieję, że nie będą teraz zaproszeni i nie będą w ten sposób się pojawiali. Natomiast mam też nadzieję, że media pokażą jak bardzo ciekawą i fajną imprezą jest ten marsz – powiedział polityk.

Źródło: RMF FM

REKLAMA