
Przed Sejmem odbył się kolejny protest przeciwko segregacji sanitarnej. Interweniowała policja.
W środę miała obradować komisja zdrowia ws. projektu 1846 zaostrzającego segregację sanitarną w Polsce. Ostatecznie posiedzenie komisji nie odbyło się. Więcej na ten temat przeczytasz w tym miejscu.
Protest pod Sejmem 15.12
W tym czasie przed Sejmem trwał kolejny protest przeciwko wprowadzaniu w Polsce podziału na zaszczepionych i niezaszczepionych. O wolność od szczepień, o wolność od segregacji, o wolność od obostrzeń.
Na miejsce przyjechało wiele radiowozów policji. Funkcjonariusze zaapelowali do wszystkich o rozejście się. Jako powód podali, że zgromadzenie nie zostało zarejestrowane.
Po tym, gdy odwołano posiedzenie komisji zdrowia, do protestujących wyszedł m.in. Artur Dziambor z Konfederacji.
Podkreślił, że według jego wiedzy, zgromadzenie jest zgłoszone i legalne, więc policja nie ma prawa go przerywać.
– Protestujących nie jest wielu, ale policji, która pilnuje tę pikietę, policji, która przyszła rozganiać ludzi, jest więcej, niż samych manifestujących – mówił Dziambor.
A na Wiejskiej dzieje się całkowicie niepotrzebna operacja @PolskaPolicja Nikt w grupie protestujących nie był agresywny, wszyscy stali na chodniku, pikieta jest legalna. Nie rozumiem. pic.twitter.com/haRElgUP85
— Artur E. Dziambor (@ArturDziambor) December 15, 2021
https://youtu.be/a9zMxT4h9TE