
Rafał Trzaskowski zdradza kulisy spotkania z prezydentem USA w marcu w Warszawie. Poza prezydentem stolicy w spotkaniu uczestniczył również szef pisowskiego rządu – Mateusz Morawiecki.
Z tego, co Trzaskowski mówi o spotkaniu, wynika, że był to żałosny spektakl, podczas którego dwóch warszawskich polityków walczyło o to, który będzie… trzymał podstarzałego prezydenta USA za rękę. Niestety to nie żart.
– Na początku był small talk. Joe Biden jest niesamowicie otwarty. Złapał mnie od razu za rękę i przyciągnął do siebie – powiedział Rafał Trzaskowski.
– Mateusz Morawiecki też bardzo zabiegał o to, żeby prezydent Biden złapał go za rękę. Było trochę takie pole position. Na szczęście — dla mnie — okazało się, że na chwilę zniknął tłumacz i jako że znam język rosyjski, to tłumaczyłem z języka rosyjskiego i byłem bliżej prezydenta – dodał wiceprezes Platformy Obywatelskiej.
Podczas wizyty w Polsce amerykański prezydent m.in. spotkał się z uchodźcami z Ukrainy, którzy nad Wisłą znaleźli schronienie przed wojną, którą w ich ojczyźnie wywołali Rosjanie.
Czytaj także:
- Brakuje benzyny i leków. Spodziewany wzrost inflacji. Premier wprost mówi o dramatycznej sytuacji
- Rząd szykuje kolejny podatek dla Polaków. Sommer: „Tak działają ci złodzieje”
- Ukrainka, która oblała rosyjskiego ambasadora, wyjechała z Warszawy. Uwaga: w asyście policji!
Źródło: Onet