
Kuriozalne słowa wiceministra klimatu i środowiska. Polityk PiS Ireneusz Zyska stwierdził, że „kto nie gasi światła, ten robi prezent Putinowi”.
– Musimy u samych siebie spowodować pewnego rodzaju motywację, jakakolwiek ona będzie (…), abyśmy oszczędzali energię, bo w przeciwnym razie skutki mogą być takie, jakich oczekuje właśnie Putin – grzmiał Zyska na antenie Radiowej Trójki.
Rząd warszawski przyjął poziom 2 tys. kWh rocznie na gospodarstwo domowe za przeciętne zużycie energii. Gospodarstwa domowe, które nie przekroczą 90 proc. tego zużycia, mają dostać 10-procentową bonifikatę od rachunku. Mateusz Morawiecki zapowiedział też w czwartek wprowadzenie ceny gwarantowanej dla zużycia energii do poziomu 2 tys. kWh. Dla rodzin z osobą z niepełnosprawnością oraz rodzin wielodzietnych cena gwarantowana ma obowiązywać do poziomu 2,6 tys. kWh rocznie.
Ponadto rząd warszawski chce wprowadzić „dodatek” dla gospodarstw ogrzewanych energią elektryczną.
Rząd szykuje „zachęty” do oszczędzania prądu. UJAWNIONO plany
Zyska ocenił, że założenie 10-proc. zmniejszenia zużycia prądu będzie „wielkim wyzwaniem”. Jednocześnie polityk PiS zaznaczył, że „warto wprowadzać dobre praktyki” i zacząć oszczędzać.
W programie padło także pytanie o to, co z gospodarstwami domowymi, w których zużycie prądu znacznie przekracza 2 tys. kWh. Według polityka często są to gospodarstwa wyposażone w fotowoltaikę. Zaznaczył jednak, że każdy segment rynku trzeba rozważyć indywidualnie.