
Liczba pięcio- i sześciolatków, którzy potrzebują wsparcia w nauce mowy i mają problemy językowe w szkole, wzrosła w Anglii o 10 proc. w ciągu ostatniego roku, wynika z analizy BBC. Eksperci łączą te problemy z lockdownomi.
Odsetek dzieci z problemami z mową jest znacznie większy niż w poprzednich latach. Ten wzrost jest częściowo spowodowany polityką lockdownów ograniczającą interakcje społeczne – twierdzą eksperci.
Problem jest na tyle poważny, że rząd w Londynie postanowił zainterweniować i zainwestować 180 milionów funtów w pomoc dzieciom na wczesnym etapie rozwoju. Królewska College of Speech and Language Therapists twierdzi, że zawód ten stara się sprostać zapotrzebowaniu.
W sumie 42 341 dzieci z pierwszego rocznika wymagało dodatkowego wsparcia z powodu problemów językowych w roku 2021/22, w porównaniu z 38 560 w roku 2020/21. Opisywana grupa, to pierwsza fala dzieci zaczynająca szkołę po lockdownach.
Inne problemy, które eksperci zauważają u dzieci po okresie izolacji, to wycofanie i problemy z nawiązywaniem przyjaźni.
Pandemia wpłynęła na naturalne umiejętności komunikacyjne i interakcje dzieci, szczególnie u tych uczniów, którzy rozpoczęli naukę we wrześniu 2020 r. po pierwszym lockdownie.
.@BBC: Opóźnienia rozwoju mowy u dzieci po lockdownach.
Liczba pięciolatków i sześciolatków którzy potrzebują wsparcia rozwoju mowy i języka w szkole wzrosła w ciągu ostatniego roku w Anglii o 10%. Wzrost jest znacznie większy niż w poprzednich latach.https://t.co/qYJKoLoP0z
— Konfederacja (@KONFEDERACJA_) November 10, 2022
Pospieszalski: Cztery organizacje zarządzały pandemią. Między innymi fundacja Gatesów [VIDEO]