
Ukraiński rząd zablokował rosyjskie placówki dyplomatyczne uniemożliwił obywatelom Federacji udział w wyborach prezydenckich.
Na Ukrainie mieszka 72 tys osób posiadających rosyjskie obywatelstwo. W piątek minister spraw wewnętrznych Arsen Awakow zapowiedział, iż nie zostaną oni wpuszczeni do rosyjskich placówek dyplomatycznych, gdzie mieszczą się punkty wyborcze.
Miejsc pilnuje Gwardia Narodowa i policja. Do placówek wpuszczani są tylko posiadacze paszportów dyplomatycznych.
– Nikt inny,ani żaden obywatel rosyjski nie będzie wpuszczony na teren misji dyplomatycznych – ostrzegał w piatek Awakow.
Minister Awakow twierdzi, że to odwet za przeprowadzenie przez Rosjan wyborów także na Krymie, czemu sprzeciwiają się władze Ukrainy.
Rosyjskie placówki dyplomatyczne znajdują się w Kijowie, Charkowie, Lwowie i Odessie. Zablokowali je także ukraińscy narodowcy.
Na ogrodzeniu rosyjskiej ambasady pojawiły się transparenty z napisami: „Won, moskiewscy okupanci”, „Nie dla wyborów Putina na Ukrainie” i „Śmierć wrogom”. Ustawiono tam także złotą sylwetkę prezydenta Rosji Władimira Putina i niedźwiedzia z bałałajką.
W Odessie po fałszywym alarmie bombowym ewakuowano ok. 300 osób mieszkających w pobliżu rosyjskiego konsulatu.
18 marca w dzień wyborów przypada dokładnie 4 rocznica „oficjalnego przyłączenia” Krymu do Rosji. Władze Ukrainy uznają, iż półwysep jest pod „przejściową rosyjską okupacją”.
Ukraiński rząd wezwał też kraje UE do nieuznawania głosów oddanych na Krymie.
Zobacz też: W europejskiej części Rosji rozpoczęły się wybory prezydenckie. Ilu zagłosuje na Putina? [SONDAŻ]
Rosyjski minister spraw zagranicznych oświadczył, że „Rosja nie potrzebuje reżimu w Kijowie, by uznać legalność wyborów”. Ławrow potępił też decyzję ukraińskiego rządu.
Według niego Ukraińcy złamali Konwencję Wiedeńską o Stosunkach Dyplomatycznych i Konsularnych, a także Europejską Konwencję Praw Człowieka.
– Utrudnianie rosyjskim obywatelom udziału w wyborach jest mieszaniem się w wewnętrzne sprawy Rosji – oświadczył Ławrow.
Zobacz też: Wybory w Rosji: można wygrać iPhona albo hulajnogę. „Władze zrobią wszystko, żeby frekwencja była wysoka”
Czytaj też: Masa o mordercach Jaroszewiczów. „To Pruszków rozwalił grupę karateków. Przewierciliśmy im kolana”